Niby zamknięte, a jednak kilka razy wracasz. Ten nawyk z drzwiami ma zaskakujące źródło

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Znasz to uczucie? Leżysz już w łóżku, ale nagle pojawia się myśl: czy na pewno zamknęłam drzwi? Wstajesz, sprawdzasz, czasem choćby po kilka razy. Choć wydaje się to drobnym, nieszkodliwym nawykiem, psychologia widzi w nim coś więcej niż zwykłą ostrożność.
Zamykanie drzwi na klucz czy zasuwę to jedna z podstawowych zasad bezpieczeństwa. Robimy to odruchowo, gdy gdzieś wychodzimy albo kładziemy się spać. Zamknięte drzwi na noc dają bowiem poczucie spokoju, a dodatkowo chronią nasz dobytek. U niektórych jednak ta ostrożność potrafi wymknąć się spod kontroli i przestaje być tylko zdrowym nawykiem. Wtedy w grę wchodzi już coś więcej niż zwykła dbałość o siebie oraz domowników.

REKLAMA







Zobacz wideo Uchodzisz za osobę kulturalną czy raczej roszczeniową? Prawda może cię zaskoczyć!



Dlaczego ciągle sprawdzam, czy drzwi są zamknięte? Psycholog odpowiada
Sprawdzanie drzwi przed snem to nie jest żadne dziwactwo, tylko sposób regulowania lęku. Psychologia tłumaczy to naprawdę sensownie. W skrócie: mózg przed snem chce mieć poczucie kontroli i bezpieczeństwa. Wieczorem jesteśmy bardziej wrażliwi: cisza, zmęczenie, mniej bodźców. Umysł łatwiej podsuwa wtedy myśli typu: "a jeżeli nie zamknęłam drzwi?". Z kolei pytania pokroju "czy na pewno zamknęłam drzwi?" to swego rodzaju mechanizm zabezpieczający. Robisz coś nie dlatego, iż realnie grozi ci niebezpieczeństwo, tylko żeby uciszyć niepokój. Ulga działa jak nagroda, bo mózg przyjmuje schemat: sprawdź, a poczujesz spokój.


Psychologowie ostrzegają jednak, iż nawyk wielokrotnego sprawdzania może stać się niebezpieczny. U osób z zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym (OCD) sprawdzanie może zajmować mnóstwo czasu każdego dnia i jest napędzane silnym lękiem przed mało prawdopodobnymi scenariuszami. Według psychologa Adama Radomsky’ego z Concordia University w Quebecu, wielokrotne sprawdzanie faktycznie zwiększa wątpliwości, utrudniając zapamiętanie. - Im częściej coś sprawdzasz, tym mniej wyraźne i szczegółowe to jest, i tym mniej pewny jesteś swojej pamięci. Sprawdzanie, które miało dać ci pewność, w rzeczywistości zmniejsza twoją pewność - poinformował w rozmowie z psychologytoday.com.
Nagminne sprawdzanie drzwi. Ludzie robią to z trzech powodów
Ekspert wyjaśnił, iż podwójne sprawdzanie zamazuje pamięć, ponieważ zamiast jasnego, jednorazowego zdarzenia, osoba sprawdzająca ma do czynienia z serią podobnych sytuacji, które zlewają się w jedno. Po powtarzaniu tej samej czynności 10 lub 15 razy znacznie trudniej przypomnieć sobie szczegóły. Wtedy wkrada się wątpliwość.






Ten problem dotyczy nie tylko sprawdzania drzwi przed snem, ale także podczas wychodzenia z domu, gdy potrafimy kilka razy zawracać na klatce, żeby upewnić się, iż mieszkanie zostało zamknięte. Temat poruszyła też psycholożka Agata Dzikowska na swoim profilu na Instagramie. Jej zdaniem wracamy sprawdzić drzwi z kilku powodów:




Automatyczne działanie. Codzienne czynności, takie jak zamykanie drzwi, wykonujemy automatycznie, dlatego możemy ich nie pamiętać, co prowadzi do uczucia niepewności.
Lęk i stres. Kiedy jesteśmy zestresowani, nasz mózg bardziej koncentruje się na potencjalnych zagrożeniach. Wówczas "czy na pewno zamknąłem drzwi?" staje się pytaniem, które nasz umysł traktuje jak potencjalne ryzyko, z którym musimy się zmierzyć.
Perfekcjonizm i potrzeba kontroli. Osoby z silną potrzebą kontroli mogą częściej sprawdzać, czy wszystko jest w porządku.
Idź do oryginalnego materiału