Mam na imię Emil. Od dwudziestu lat pracuję na stanowisku obsługi bagażu zagubionego i rzeczy znalezionych na Dworcu Centralnym w Warszawie. To głośne, chaotyczne miejsce. Ludzie pędzą w pośpiechu, z głośników płyną komunikaty, w powietrzu unosi się zapach spalin i drożdżówek z serem. Ale ja widzę Zakotwiczonych. To ci, którzy nie wsiadają do żadnego pociągu. […]