Nauczyciele na granicy wytrzymałości. "Wchodziłam do gabinetu dyrektorki jak na pole minowe"

kobieta.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Nauczycielki opowiedziały o wypaleniu zawodowym (zdj. ilustracyjne)


— Wypalają się ci, którzy płoną za bardzo — mówi Onetowi Marta, która przez lata nie potrafiła oddzielić życia zawodowego od prywatnego. Z czasem praca w szkole przestała dawać jej satysfakcję i zaczęła odbierać siły. Z kolei Karolina, która wyrabiała ponad dwa etaty, do domu wracała z płaczem. Edyta coraz częściej zastanawia się, czy nie powinna odejść z oświaty. Ich historie pokazują, jak pasja do nauczania może zamienić się w nieprzemijające uczucie zmęczenia i bezradności.
Idź do oryginalnego materiału