Najpierw kawa i piwo, potem zniszczenia na Monciaku. Później jeszcze coś wyszło na jaw

turystyka.wp.pl 2 dni temu
Sopot to jedno z tych miast, które żyją także po sezonie. Restauracje są tam czynne cały rok. W jednej z nich doszło w tym tygodniu do absurdalnej sytuacji. Gdy klienci wyszli, nieznana nikomu kobieta weszła i dopiła pozostawione na stoliku kawę i piwo. Później rzuciła butelką w elektroniczny stojak reklamowy.
Idź do oryginalnego materiału