Polska traci kontrolę nad bezrobociem wśród najmłodszych. W ciągu roku wskaźnik wzrósł niemal o 30 procent – to najszybszy spadek w całej Unii Europejskiej. Eksperci ostrzegają: bez szybkich działań czeka nas powtórka z początku lat 2000, kiedy młodzi masowo emigrowali za pracą.

Fot. Warszawa w Pigułce
Najnowsze dane Eurostatu obnażają skalę problemu. Jak podaje portal Bankier.pl, w maju 2025 roku stopa bezrobocia wśród osób do 25 lat sięgnęła w Polsce 13,5 procent. To dramatyczny wzrost z 10,6 procent rok wcześniej – oznacza skok o niemal 30 procent. Dla porównania we Włoszech, które mają najwyższe bezrobocie młodych w UE (21,6 procent), roczny wzrost wyniósł zaledwie 5 procent.
Sytuacja młodych Polaków psuje się w rekordowym tempie, podczas gdy w wielu innych krajach unijnych poprawia się znacząco. Na Słowacji, Malcie czy Litwie bezrobocie młodych spadło o ponad 25 procent.
Ukryte bezrobocie. Młodzi rezygnują z rejestracji
Economists Banku Pekao zwracają uwagę na niepokojące zjawisko – młodzi tracący pracę w ogóle nie zgłaszają się do urzędów pracy. Różnica między danymi Eurostatu a statystykami bezrobocia rejestrowanego wskazuje na wzrost ukrytego bezrobocia w tej grupie wiekowej.
„W danych o bezrobociu rejestrowanym wcale nie widać przyrostu wśród młodych bezrobotnych, co oznacza, iż młodzi tracący pracę nie rejestrują się w urzędach pracy” – wyjaśniają eksperci banku. Może to wynikać z braku wiary w skuteczność pomocy ze strony państwa lub wyboru alternatywnych ścieżek zarobkowania.
Jak informuje portal Useme, coraz więcej młodych wybiera freelancing jako alternatywę dla tradyjnego zatrudnienia. „Według naszego raportu 'Freelancing po godzinach 2025′, osoby w wieku 18–25 lat najczęściej działają w branżach IT, designie i multimediach” – mówi Zuzanna Ilków, Product Marketing Specialist w Useme.
Przemysł przestał zatrudniać. Młodzi płacą najwyższą cenę
Za 40 procent wzrostu bezrobocia od połowy 2024 roku odpowiadają osoby poniżej 25 roku życia, choć stanowią tylko 6 procent wszystkich aktywnych zawodowo. To pokazuje, jak mocno spowolnienie gospodarcze uderza w najmłodszych pracowników.
Największe zwolnienia dotknęły przetwórstwo przemysłowe, które tradycyjnie oferowało stabilne zatrudnienie dla osób z wykształceniem zawodowym. Jak wskazują analitycy Pekao, problem nie ogranicza się jednak tylko do fabryk. Młodzi tracą pracę również w transporcie, opiece zdrowotnej, działalności finansowej, gastronomii i branży IT.
„Okazuje się, iż w dużej mierze za wzrost bezrobocia w ciągu obserwowanego roku odpowiadały osoby z wykształceniem zawodowym oraz podstawowym” – podkreślają eksperci. To grupa, która najczęściej znajdowała zatrudnienie w przemyśle i usługach wymagających mniejszych kwalifikacji.
Generacja Z w pułapce. Wymagania rosną, doświadczenia brak
Młodzi wchodzą na rynek pracy w najgorszym momencie od lat. „Młodzi trafiają dziś na rynek pracy, który oczekuje od nich samodzielności, kompetencji technicznych i gotowości do działania od pierwszego dnia, mimo iż nie mieli jeszcze realnej szansy, by tych kompetencji się nauczyć” – wyjaśnia Zuzanna Ilków z Useme w rozmowie z Bankier.pl.
Paradoks polega na tym, iż choćby na stanowiskach juniorskich wymagane jest doświadczenie, a wiele zadań typowych dla początkujących przejmują narzędzia sztucznej inteligencji. Edukacja wciąż nie nadąża za wymogami rynku, rzadko rozwijając umiejętności praktyczne czy przygotowanie do pracy zespołowej.
Krzysztof Inglot z Personnel Service ostrzega przed konsekwencjami: „Dziś, mimo lepszych warunków gospodarczych i demograficznych, Polska znów może stanąć przed podobnym wyzwaniem” jak na początku lat 2000. Wtedy bezrobocie młodych sięgało niemal 47 procent, co doprowadziło do masowej emigracji zarobkowej.
Co to oznacza dla ciebie?
Jeśli masz poniżej 25 lat i szukasz pracy, przygotuj się na długą walkę. Aktualne dane pokazują, iż co siódmy młody człowiek w Polsce pozostaje bez zatrudnienia, a sytuacja systematycznie się pogarsza.
Szczególnie trudno będzie osobom z wykształceniem zawodowym i podstawowym, które dotychczas znajdowały zatrudnienie w przemyśle. Tej branży grozi dalsze kurczenie się zatrudnienia, dopóki nie nastąpi ożywienie koniunktury.
Jeśli planujesz karierę, rozważ branże, które wciąż się rozwijają – technologie, usługi zdrowotne czy sektor finansowy mogą oferować więcej możliwości niż tradycyjny przemysł.
Jak zwiększyć swoje szanse na zatrudnienie?
Eksperci radzą skoncentrować się na praktycznych umiejętnościach, których nie zastąpią jeszcze narzędzia AI. najważniejsze będą kompetencje cyfrowe, umiejętność pracy w zespole i adaptacja do gwałtownie zmieniających się warunków.
Warto rozważyć alternatywne formy zatrudnienia – freelancing, zlecenia czy współpracę projektową mogą okazać się szybszą drogą do zdobycia doświadczenia niż czekanie na etat. Jak pokazuje raport Useme, młodzi najchętniej wybierają te rozwiązania w branżach IT, designie i multimediach.
Ważne jest też ciągłe dokształcanie się. Jak wskazuje raport PARP, aż 83 procent przedstawicieli generacji Z deklaruje chęć zdobywania nowych kompetencji – to może być klucz do przebicia się przez mur wymagań pracodawców.
Zagrożenie masową emigracją. Historia może się powtórzyć
Eksperci Personnel Service ostrzegają przed powrotem do sytuacji z początku XXI wieku. „Bez odpowiedniej aktywizacji młodych grożą nam poważne konsekwencje” – podkreśla Krzysztof Inglot. Brak perspektyw w kraju może ponownie skłonić tysiące młodych Polaków do emigracji zarobkowej.
Różnica polega na tym, iż dziś konkurujemy o młodych pracowników z całą Europą, gdzie warunki pracy często przewyższają polskie standardy. Generacja Z, w przeciwieństwie do swoich rodziców, nie boi się zmian i łatwiej podejmuje decyzję o wyjeździe.
„Jeśli chcemy zatrzymać młodych w kraju, musimy im jasno pokazać, iż mają tu przyszłość” – apeluje Inglot. Potrzebne są programy wsparcia, elastyczne formy zatrudnienia i inwestycje w rozwój zawodowy skierowany do osób poniżej 25 lat.
Przemysł musi się odrodzić. Inaczej problem będzie narastał
Analitycy Pekao nie mają wątpliwości – kluczem do zatrzymania wzrostu bezrobocia młodych jest ożywienie w krajowym przemyśle. „Wygląda na to, iż decydująca w kontekście zatrzymania tych wzrostów jest poprawa koniunktury w krajowym przemyśle, która przez cały czas jest słabo widoczna” – czytamy w raporcie banku.
Niestety, perspektywy nie napawają optymizmem. Eksperci przewidują, iż rozwiązanie problemu rosnącego bezrobocia wśród młodych „najpewniej przyniesie dopiero przełom roku”. Do tego czasu szukanie pracy pozostanie wyzwaniem dla osób chcących zatrudnić się w przemyśle, szczególnie tych z mniejszym doświadczeniem.
Bez strukturalnych zmian w gospodarce Polska może stracić całe pokolenie młodych pracowników, którzy zdecydują się na emigrację lub całkowicie zrezygnują z aktywności zawodowej. To scenariusz, którego konsekwencje będziemy odczuwać przez następne dekady.