Pępowina i łożysko zwykle po porodzie są utylizowane. Czasami kobiety postanawiają zabrać je jednak ze sobą na pamiątkę. Ten trend zyskuje na popularności. I tak powstają obrazy malowane łożyskiem, napisy, a choćby dekoracje do domu. Niektórzy idą o krok dalej, tworząc wyjątkową biżuterię. "Przekształcenie czegoś tak znaczącego w przedmiot, który można trzymać w dłoni, pamiętać i cenić na zawsze, jest jedną z najbardziej wyjątkowych części naszej pracy" - napisała w opisie do swojego filmu jedna z artystek zajmująca się wytwarzaniem tych dość nietypowych ozdób.
REKLAMA
Zobacz wideo Dominika opowiedziała o cesarskim cięciu. Nagle Marcin wypalił: "Jesteś stworzona do rodzenia dzieci"[materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]
Pępowina jako bransoletka. Na takie rozwiązanie decyduje się coraz więcej matek
Wszystko zaczęło się od ciąży i pomysłu, by w pamięci zachować ten czas. Juliane Corona, matka czwórki dzieci, chciała sprawić, iż piękne chwile narodzin zostaną z kobietami na zawsze. W 2016 roku wpadła na pomysł, by założyć firmę, która specjalizować się będzie w dość niecodziennej usłudze. "Mommy Made Encapsulation" to największa i najbardziej doświadczona firma zajmująca się kapsułkowaniem łożyska. Obsługuje cały obszar Stanów Zjednoczonych, oferując łatwą i niedrogą opcję wysyłki. Juliane i jej zespół wykapsułkowali łożyska dla ponad 40 000 mam, w tym wielu celebrytek i ulubionych influencerek" - czytamy w opisie jej firmy.
Jednak czym konkretnie jest to "kapsułowanie łożyska"? Krótko mówiąc to praktyka przygotowywania i spożywania łożyska po porodzie, najczęściej w formie kapsułek (pigułek) z wysuszonego łożyska, mająca na celu dostarczenie energii i składników odżywczych, choć brakuje naukowych dowodów na jej skuteczność.
Firma Juliane poszła jednak o krok dalej, przygotowując z łożyska nie tylko kapsułki, ale i biżuterię. Wisiorki, kolczyki, bransoletki, a choćby pierścionki. Do wyboru, do koloru. A jak wygląda cały proces, można przekonać się w jednym z najnowszych filmów udostępnionych na FB i Instagramie firmy.
"Pępowina jest pierwszym połączeniem między matką a dzieckiem - linią życia, która odżywiała, chroniła i nosiła je przez każdy moment ciąży" - czytamy w opisie do filmu. "Stworzenie tej pamiątki jest dla nas zawsze wielkim zaszczytem, ale zrobienie tego ponownie dla Cardi i jej słodkiego dziecka znaczy dla nas naprawdę wiele" - podano dalej.
Cały film można obejrzeć TU.
W komentarzach burza. Jedni kochają, drudzy krytykują
Film pokazujący wykonanie bransoletki z części łożyska i pępowiny, stał się prawdziwym viralem. Udostępniany i komentowany przez internautów z całego świata, spotkał się z dość dobrym odzewem. Większość nie ma nic przeciwko, by zachować taką pamiątkę. "To jest coś pięknego. Wyjątkowy pomysł i projekt"; "Szkoda, iż za czasów, kiedy rodziłam, nie było czegoś takiego. Chętnie skorzystałabym z tego".
Jednak pod rolkami pokazującymi tę nietypową biżuterię, są też komentarze osób, iż dla nich to nieco "obrzydliwe" i "przerażające". "To dla mnie za dużo"; "Nie wszystko nadaje się na pamiątkę" - czytamy w komentarzach.
A Ty? Co myślisz o tym rodzaju biżuterii? Daj znać w komentarzach lub napisz: [email protected].










