Świętosława Kowalska stała w progu sypialni, ledwie uchylając drzwi, by nie zakłócić, a jednocześnie nie przegapić tej jednej, ważnej chwili. Oglądała syna z tym samym spojrzeniem, w którym przeplatały się matczyna duma, czułość i coś niemal świętego. Kacper stał przed lustrem w jasnym garniturze z muszką, którą podarowali mu przyjaciele. Wszystko wyglądało, jak w starym […]