Stałem w progu sypialni, ledwie otwierając drzwi, by nie zakłócić, a jednocześnie nie przegapić tego ważnego momentu. Patrzyłem na mamę, Grażynę Kowalską, oczami, w których przeplatały się duma matczyna, czułość i coś niemal świętego. Ja, Szymon, stałem przed lustrem w jasnym garniturze z muszką, który pomagał mi przystrzyc przyjaciele. Wszystko wyglądało jak z filmu byłem […]