Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze często wyjeżdżaliśmy na wakacje do babci na wieś pod Lublinem, zabieraliśmy ze sobą z miasta naszego kota Filipka. Na wsi mieszkał już jego rodzony brat, kot Gucio. Gucio miał wyłupiaste oczy, przez co wszyscy we wsi nazywali go dość dosadnie Wyłup. W okolicy nikt nie przejmował się zbytnio delikatnością. Na […]