— Wszystkich już obdzwoniłam — oznajmiła Grażyna Nowak tonem, jakby właśnie wręczyła Kasi prezent na całe życie. — Przyjdzie czterdzieści osób. No, może trochę więcej – Szymon obiecał jeszcze przyprowadzić kolegów z pracy. Tak że, córeczko, szykuj się. Kasia stała pośrodku kuchni i patrzyła na teściową. Po prostu patrzyła. Milczała. Grażyna już rozwijała szalik, rozsiadała […]