Myśleli, iż to meteoryt. Ale czegoś takiego się nie spodziewali. "Obliczyłem, iż jest 7 sekund na ucieczkę"
Zdjęcie: Jan Kiszycki pokazuje zniszczony dach. To na jego dom spadła kontrabanda z Białorusi.
Niewielka miejscowość Knyszewicze. Do granicy z Białorusią w linii prostej jest 7 km. 24 lutego mieszkańcy wsi szykowali się do nocnego wypoczynku, gdy ciszę przeszył narastający gwizd zakończony hukiem. Przestraszony Jan Kiszycki wyszedł z domu, obejrzał podwórko, ale nic niepokojącego nie zauważył. Po chwili na podwórzu dostrzegł sąsiadów.