Myślał, iż zrobi mnie w balona! Zalotnik chciał zamieszkać w moim własnym mieszkaniu na mój koszt – …

polregion.pl 5 dni temu

Chyba chciałby! Mój narzeczony myślał, iż zamieszka w moim mieszkaniu na mój koszt.

Uważam się za szczęściarę, bo od zawsze byłam konsekwentna i wytrwale dążyłam do celu. Zanim skończyłam 25 lat, udało mi się samodzielnie uzbierać pieniądze na własne mieszkanie w Warszawie.

Ani mama, ani tata nie dali mi ani złotówki. Nie mogłam liczyć na żadnych krewnych. Wszystko osiągnęłam wyłącznie własnymi siłami. Kiedy poznałam Marka, którego naprawdę pokochałam, zrobiłam błąd i powiedziałam mu, iż jestem właścicielką mieszkania.

Jednocześnie jasno dałam mu do zrozumienia, iż nie zamierzam mieszkać w jego lokum, dlatego musi znaleźć nam coś na wynajem, a swoje mieszkanie wynająć, by oszczędzać na samochód.

Zgodził się na taki układ, zapewniając, iż bardzo gwałtownie uda mu się odłożyć potrzebną kwotę na wynajem i niedługo zamieszkamy razem. Jednak minęło pół roku i Marek pojawił się u mnie z walizką. Oznajmił, iż stracił pracę i nie ma już środków do życia.

Poprosił, żebym przyjęła go do siebie choć na jakiś czas. Na szczęście ma rodziców. Ja odmówiłam. Uważam, iż to był tylko pretekst, żeby zamieszkać u mnie za darmo, nic poza tym. Ostatecznie zdecydowałam się z nim rozstać.

Idź do oryginalnego materiału