Myślą, iż "to naturalne" i dobre dla włosów. Ekspertka: Zniszczenia jak po rozjaśnianiu chemicznym

kobieta.gazeta.pl 7 godzin temu
Mimo iż wiedza na temat pielęgnacji włosów jest coraz powszechniejsza, przez cały czas zdarza nam się popełniać błędy, które prowadzą do poważnych zniszczeń naszych kosmyków. Jeden z nich jest częsty zwłaszcza latem i w czasie wyjazdów w ciepłe rejony świata. Wydaje nam się, iż pomagamy włosom, a tymczasem im szkodzimy.
Olga Poniatowska na swoim instagramowym profilu @Towietrycholog poruszyła niedawno temat suszenia włosów na słońcu. Wiele osób robi tak w czasie wakacji. Rezygnują z suszarek, gdyż wydaje im się, iż naturalny sposób będzie znacznie lepszy dla pasm. Okazuje się jednak, iż jest to błędne założenie, które może wiązać się z wieloma negatywnymi konsekwencjami.


REKLAMA


Zobacz wideo OJak Ania Lewandowska dba o włosy?


Do tego prowadzi suszenie włosów na słońcu. Ekspertka ostrzega
Trycholożka przyznaje, iż kiedyś sama postępowała w ten sposób. Od jakiegoś czasu wie jednak, iż to błąd, dlatego też regularnie przypomina swoim odbiorcom, iż latem nie należy wychodzić na zewnątrz z mokrymi włosami. Aby im nie szkodzić, wcześniej warto wysuszyć je dzięki suszarki.
Nie wiedziałam, iż to jeden z NAJGORSZYCH błędów dla włosów, który sama sobie robiłam
- zdradza w swoim poście na Instagramie Olga Poniatowska. I jak podkreśla, taki zwyczaj może prowadzić do poważnych uszkodzeń. "Zniszczenia podobne jak po rozjaśnianiu chemicznym!" - informuje ekspertka.


Dzieje się tak, ponieważ mokre włosy mają rozchylone łuski. Dzięki temu promieniowanie UV dociera w głębsze warstwy. W ten sposób niszczy korę i białka włosów, co prowadzić do ich zwiększonej łamliwości. Poza tym gwałtownie stają się suche i matowe. Przez to po wakacyjnych wakacjach często odnosimy wrażenie, iż nasze pasma wyglądają znacznie gorzej niż wcześniej.


Skóra głowy też ponosi konsekwencje
Takie wakacyjne przyzwyczajenie może mieć też negatywne konsekwencje dla naszej skóry głowy. "Najpierw szybsze przetłuszczanie, potem swędzenie, łupież… a w końcu łojotokowe zapalenie skóry, które zostaje z Tobą na zawsze" - ostrzega trycholożka. Niestety gdy pojawia się taki problem, drogeryjne szampony często okazują się nieskuteczne. Musimy wówczas skorzystać ze specjalistycznych preparatów, które są znacznie droższe niż zwykłe kosmetyki. Jaki element pielęgnacji jest twoim zdaniem najważniejszy? Zachęcamy do udziału w sondzie i komentowania artykułu.
Idź do oryginalnego materiału