Mroczny świat looksmaxxingu. Jak takie treści mogą wpływać na zdrowie chłopaków?

sexed.pl 20 godzin temu

Prawdopodobnie nieraz słyszałeś_aś o nierealistycznych standardach urody narzucanych dziewczynom. Coraz częściej jednak podobna presja zaczyna dotyczyć także chłopców. Rosnącą popularność zdobywa trend zwany looksmaxxingiem, który stopniowo wpływa na to, jak wielu nastolatków postrzega własne ciało. Rozprzestrzenia się głównie przez TikToka, YouTube, Reddita i Discorda, przekonując młodych chłopaków, iż ich wartość jako mężczyzn zależy od wyglądu. Tego typu przekaz tworzy nierealne oczekiwania – takie, które mogą poważnie odbić się na zdrowiu psychicznym i fizycznym.

Czym jest looksmaxxing?

Co looksmaxxing ma wspólnego z i incelami?

Kim jest Clavicular, gwiazda looksmaxxingu?

Presja idealnego wyglądu: do czego zachęcani są chłopcy?

Dlaczego looksmaxxing jest szkodliwy?

Co może świadczyć o tym, iż ktoś interesuje się looksmaxxingiem?

Jak rozmawiać o looksmaxxingu z synem, bratem albo kolegą?

Looksmaxxing zamienił lęki młodych mężczyzn w cały system przekonań. Coraz więcej młodych mężczyzn zaczyna traktować swoją twarz i ciało jak projekt, który należy nieustannie poprawiać.

Inspiracją dla wielu z nich stały się także elementy kultury popularnej. Jednym z często przywoływanych przykładów jest film American Psycho, w którym główny bohater – Patrick Bateman – prezentuje niezwykle szczegółową rutynę dbania o ciało. Choć film miał charakter satyryczny i krytykował narcystyczną kulturę sukcesu lat 80., fragmenty przedstawiające pielęgnację i trening bohatera zaczęły funkcjonować w internecie jako swego rodzaju poradnik dotyczący męskiego stylu życia.

W mediach społecznościowych scena z porannej rutyny Batemana bywa traktowana niemal dosłownie – jako instrukcja, jak powinien wyglądać „idealny” mężczyzna: zdyscyplinowany, wysportowany i całkowicie skupiony na własnym wyglądzie.

CZYM JEST LOOKSMAXING?

Termin looksmaxxing oznacza dążenie do maksymalnego zwiększenia atrakcyjności fizycznej poprzez różnego rodzaju działania – od pielęgnacji skóry i ćwiczeń po bardziej radykalne ingerencje w wygląd. Idea ta pojawiła się na forach internetowych powiązanych z subkulturą inceli, czyli mężczyzn określających siebie jako osoby, które mimo chęci nie potrafią nawiązać relacji romantycznych.

W takich społecznościach wygląd zaczęto traktować jak najważniejszy czynnik decydujący o powodzeniu w życiu towarzyskim i randkowym. Użytkownicy analizują zdjęcia swoich twarzy i porównują je z określonymi standardami. Duże znaczenie przypisuje się takim elementom jak linia szczęki, proporcje twarzy, gładka skóra, wzrost (najlepiej powyżej 185 cm), muskularna sylwetka jak u bohatera filmów akcji, proste zęby, perfekcyjna fryzura. Popularnym określeniem są tzw. hunter eyes, czyli oczy ustawione pod określonym kątem, które według zwolenników trendu mają świadczyć o atrakcyjności i dominującej osobowości.

Lista tych wymagań jest długa. Co więcej, wiele z nich jest nie tylko nierealnych, ale często wręcz niemożliwych do osiągnięcia. Mimo to internet sprawia wrażenie, jakby każdy chłopak próbował do nich dorównać. Co gorsza, nie chodzi tylko o sam wygląd. W takich społecznościach często mówi się o SMV (sexual market value) – czyli „wartości na rynku randkowym” – jakby wartość chłopaka zależała od tego, jak wiele kobiet uzna go za atrakcyjnego.

SKĄD SIĘ WZIĄŁ TEN TREND?

Koncepcja ta jest silnie związana z subkulturą inceli („involuntary celibate”, czyli mimowolnie żyjących w celibacie). Są to luźno powiązane internetowe społeczności, skupiające głównie młodych mężczyzn przekonanych, iż nie są w stanie nawiązać romantycznych ani seksualnych relacji z kobietami.

W takich środowiskach użytkownicy często klasyfikują mężczyzn według atrakcyjności fizycznej i twierdzą, iż powodzenie w randkowaniu zależy przede wszystkim od genetyki. Ten sposób myślenia bywa określany „blackpillem”.

Looksmaxxing zaczął wprowadzać do głównego nurtu toksyczne wyobrażenie o męskości i jednocześnie zarabiać na męskich kompleksach.

Looksmaxxerzy poświęcają wszystkie zasoby na poprawę wyglądu, a tym samym swoich szans romantycznych i finansowych. TikTok i YouTube zaczęły przedstawiać go jako coś w rodzaju stylu życia. Influencerzy opisują go jako drogę do samodoskonalenia: zdrowe jedzenie, trening siłowy, picie większej ilości wody. Jednak obok tych rozsądnych porad pojawiają się też niebezpieczne sugestie – takie jak operacje szczęki, stosowanie sterydów czy przekonanie, iż niski wzrost lub trądzik sprawiają, iż ktoś jest niegodny miłości.

A chłopcy to oglądają.

Badanie Movember z 2025 roku wykazało, iż 63% młodych mężczyzn obserwuje influencerów mówiących o męskości. Prawie połowa z nich – 43% – twierdzi, iż takie treści są dla nich motywujące. Jednocześnie 27% przyznaje, iż oglądanie ich sprawia, iż czują się bezwartościowi.

Dla nastolatka, który dopiero buduje swoją tożsamość, odróżnienie inspiracji od presji bywa trudne. A w środowisku internetowym, gdzie królują porównania i idealne wizerunki, choćby zdrowe nawyki mogą przerodzić się w obsesję.

KIM JEST CLAVICULAR, GWIAZDA LOOKSMAXXINGU?

Materiały looksmaxxingowców osiągają ogromne zasięgi. Jedną z osób kojarzonych z trendem looksmaxxingu jest Clavicular (naprawdę Braden Peters), 20-letni twórca internetowy, który zdobył ogromną popularność dzięki kontrowersyjnym filmom. Sam określa siebie jako „królika doświadczalnego społeczności looksmaxxingu”.

Jego metody są drastyczne i często niebezpieczne: mikrodawkuje metamfetaminę, żeby pozostać szczupłym (przynajmniej tak twierdzi), promuje bone-smashing, twierdzi, iż już w wieku 14 lat zaczął przyjmować sterydy anaboliczne, aby szybciej zwiększyć masę mięśniową. Planuje także operację nosa i podbródka, a choćby wspominał o operacji wydłużenia nóg. Clavicular jest symbolem ruchu looksmaxxingu, choć na pewno nie najbardziej skrajnym przedstawicielem tego środowiska.

Nie jest przypadkiem, iż Clavicular zainteresował się looksmaxxingiem jako niepewny siebie nastolatek z trądzikiem, zanim jeszcze w pełni przeszedł okres dojrzewania. Wielu chłopców, którzy w wieku czternastu lat czują się niezręcznie w swoim ciele, z czasem dojrzewa i zmienia się naturalnie.

Być może sam Clavicular również stałby się atrakcyjny bez ingerencji chemicznej, gdyby pozwolił swojemu ciału rozwinąć się naturalnie, zamiast sięgać po sterydy. Reprezentuje jednak część pokolenia Z, które pesymistycznie ocenia przyszłość, zanim zdąży jej doświadczyć.

Łatwo zrozumieć, do kogo trafia jego przekaz: do mężczyzn, którzy czują się coraz bardziej niepewni w świecie i zaczynają wierzyć, iż łatwiej stać się atrakcyjnym niż bogatym.

PRESJA IDEALNEGO WYGLĄDU

Popularność looksmaxxingu wiąże się z rosnącą presją społeczną dotyczącą wyglądu. W internecie pojawił się choćby specjalistyczny język służący do analizowania proporcji twarzy. Użytkownicy dyskutują m.in. o odległości między oczami, kącie ich nachylenia czy symetrii twarzy.

Wielu młodych ludzi zaczyna dostrzegać u siebie wady, których wcześniej nie zauważali. Często dopiero po przeczytaniu komentarzy innych użytkowników zaczynają zwracać uwagę na takie szczegóły jak wysokość linii włosów czy szerokość nosa.

Do czego zachęcani są chłopcy?

Looksmaxxing występuje zwykle w dwóch formach. Pierwsza wydaje się niewinna i zaczyna się od drobnych zmian. Druga jest ekstremalna i niebezpieczna.

  • Softmaxxing polega na próbie poprawienia wyglądu bez ingerencji chirurgicznej. Wielu chłopców zaczyna od rzeczy przypominających zwykłą troskę o siebie: pielęgnacji skóry, restrykcyjnej diety czy regularnych wizyt na siłowni. Niektórzy śpią wyłącznie na plecach, aby uniknąć asymetrii twarzy, żują bardzo twardą gumę, by wyostrzyć linię szczęki, albo praktykują tzw. mewing – sposób ułożenia języka, który rzekomo ma zmieniać kształt twarzy.

Na pierwszy rzut oka nie brzmi to groźnie. Problem polega jednak na motywacji. Te działania często wynikają nie z troski o zdrowie, ale z presji, by wyglądać w określony sposób. A kiedy efekty nie pojawiają się gwałtownie – co zwykle jest nieuniknione – chłopcy mogą mieć poczucie, iż zostają w tyle lub ponoszą porażkę.

  • Hardmaxxing przekracza już granicę bezpieczeństwa. Obejmuje stosowanie sterydów, hormonów wzrostu, operacje plastyczne, a czasem choćby szokujące metody „zrób to sam”. Na niektórych forach chłopcy są zachęcani do uderzania się w twarz twardymi przedmiotami – praktyki zwanej bonesmashing – w nadziei, iż zmieni ona strukturę kości, ekstremalnego ograniczania kalorii, czy stosowania wątpliwych suplementów.

Istnieją też inne, specyficzne odmiany trendu:

  • auramaxxing – próba sprawiania wrażenia bardziej pewnego siebie lub dominującego,
  • moneymaxxing – zarabianie pieniędzy, aby imponować innym,
  • starvemaxxing – ograniczanie jedzenia w celu szybkiej utraty wagi.

Część z tych pomysłów powstała początkowo jako żarty w niszowych społecznościach, ale dziś bywa traktowana poważnie w viralowych filmach i komentarzach.

JAK ZARABIAĆ NA KOMPLEKSACH – APLIKACJE DO LOOKSMAXXINGU

Na rynku zaczęły pojawiać się specjalne płatne aplikacje, które obiecują wsparcie w procesie looksmaxxingu. Wszystkie działają na podobnej zasadzie. Użytkownik wgrywa selfie, które następie analizuje sztuczna inteligencja. Program oblicza różne parametry twarzy, np. proporcję szczęki, i na tej podstawie przyznaje ocenę atrakcyjności, a następnie określa miejsce użytkownika w skali PSL (system punktowy looksmaxxingu). Oferuje również ogólne wskazówki dotyczące treningu i diety, a także bardziej niszowe praktyk, jak wspomniany mewing.

Tego typu treści mogą negatywnie wpływać na samoocenę młodych ludzi. Media społecznościowe tworzą środowisko, w którym wygląd jest nieustannie oceniany i porównywany, a algorytmy promują najbardziej spektakularne przemiany. Dzięki temu przyciągają młodych mężczyzn zmagających się z brakiem pewności siebie.

Nawet jeżeli twój syn nie próbuje tych metod, sama ekspozycja na takie treści może zaburzyć jego poczucie tego, co jest normalne – i czego oczekuje się od niego jako chłopaka. Aplikacje tego typu mogą również działać jako kanał prowadzący do radykalizacji i wprowadzający młodych ludzi w ekstremalne światopoglądy incelowskie.

DLACZEGO LOOKSMAXXING JEST SZKODLIWY?

Chłopcy od najmłodszych lat słyszą często, by „być twardym”. To sprawia, iż trudniej im mówić o swoich kompleksach – szczególnie tych związanych z wyglądem. Looksmaxxing rozwija się właśnie w tej ciszy.

  • Zamiast budować poczucie siły i pewności siebie, podkopuje dobrostan psychiczny. Nieustanne porównania i presja, by „awansować” w hierarchii atrakcyjności, mogą prowadzić do lęku, niskiej samooceny, a choćby depresji. Niektórzy chłopcy zaczynają ograniczać jedzenie lub nadmiernie ćwiczyć, nie dlatego, iż chcą czuć się zdrowiej, ale dlatego, iż próbują osiągnąć ciało, które w praktyce nie istnieje. U innych rozwija się bigoreksja, czyli obsesja na punkcie coraz większej i bardziej umięśnionej sylwetki.
  • Taka presja może też izolować ich od ludzi i aktywności, które wcześniej sprawiały im radość. Zamiast szukać wsparcia, wielu nastolatków wyraża swoje cierpienie poprzez złość lub wycofanie.
  • Istnieje też mroczniejsza strona tego zjawiska. Na forach i w aplikacjach chłopcy mający zaledwie 13 lat publikują swoje zdjęcia i proszą obcych o ocenę ich „wartości na rynku randkowym”. Niektóre odpowiedzi są brutalne. Inne sugerują, iż nie mają szans, jeżeli nie zmienią swojego ciała – a czasem choćby insynuują, iż życie nie ma sensu, jeżeli nie „awansują”.

Nawet jeżeli twój syn nigdy nie odwiedzi takich forów, podobne przekazy stopniowo pojawiają się w treściach, które ogląda. I zostawiają po sobie ślad.

Nie chodzi o wyśmiewanie młodych mężczyzn zmagających się z kompleksami. Kobiety od dawna wiedzą, jak bolesna potrafi być presja nierealistycznych standardów urody. Problem polega na czymś innym: młode pokolenie wychowane w świecie filtrów i perfekcyjnych zdjęć otrzymuje przekaz, iż rozwiązaniem jest samookaleczanie, toksyczna rywalizacja i mizoginia sprzedawana jako samodyscyplina.

Looksmaxxing bywa sprzedawany jako forma empowementu. Jednak, gdy przyjrzeć się bliżej, przypomina raczej tę samą toksyczną kulturę piękna, z którą kobiety walczą od dekad.

OZNAKI, ŻE TWÓJ SYN MOŻE MIEĆ PROBLEM Z TREŚCIAMI LOOKSMAXXING?

Nie wszyscy chłopcy otwarcie mówią o swoich uczuciach, zwłaszcza gdy chodzi o wygląd. Często jednak ich zachowanie zdradza więcej niż słowa. Warto zwrócić uwagę na sygnały takie jak:

  • nagłe skupienie na linii szczęki, kształcie twarzy, wzroście lub postawie
  • używanie nieznanych wcześniej określeń, np. „hunter eyes”, „SMV”, „Chad”, „mewing”
  • skrajne lub trudne do wyjaśnienia zmiany w sposobie jedzenia lub treningu
  • wahania nastroju, nadmierna pobudliwość lub nerwowość (czasem związane z suplementami lub sterydami)
  • wybuchy złości, drażliwość czy frustracja – zwłaszcza jeżeli smutek nie jest typową formą okazywania emocji
  • wycofanie z kontaktów z przyjaciółmi, szkoły lub aktywności, które wcześniej sprawiały radość

Niektórzy chłopcy mogą też unikać luster – albo przeciwnie, spędzać przed nimi długie chwile, analizując każdy szczegół swojego wyglądu.

Na początku takie zmiany mogą wydawać się niewielkie. jeżeli jednak zaczynają się kumulować lub wpływać na codzienne życie, warto przyjrzeć się im bliżej.

CO MOŻESZ ZROBIĆ, JAKO RODZIC?

Nie zawsze da się kontrolować wszystko, co twój syn widzi w internecie. Możesz jednak być osobą, do której zwróci się, gdy poczuje się przytłoczony – choćby jeżeli nie powie tego wprost.

Looksmaxxing wysyła jeden komunikat: „nie jesteś wystarczający taki, jaki jesteś”. Twoją rolą jest spokojnie podważać tę narrację i przypominać mu, co naprawdę ma znaczenie.

Stwórz przestrzeń do rozmowy

Nie musisz organizować poważnej rozmowy przy stole. Nastolatkowie często otwierają się w zwyczajnych sytuacjach – podczas jazdy samochodem, spaceru z psem czy wspólnego zmywania naczyń. W takich momentach presja jest mniejsza, a rozmowa może przyjść naturalnie.

Bądź ciekawy_a, nie osądzaj

Jeśli coś wydaje się niepokojące, zadawaj pytania nie po to, by przesłuchiwać, ale by zrozumieć. Kilka prostych pytań może wiele zmienić:

  • „Jaka jest teraz atmosfera w szkole, jeżeli chodzi o wygląd albo randki?”
  • „Widziałeś ostatnio jakieś dziwne trendy na TikToku?”
  • „Kogo ludzie w twojej klasie uważają za najbardziej atrakcyjnych chłopaków? Dlaczego?”

Nie chodzi o same odpowiedzi – ważne jest stworzenie przestrzeni na jego punkt widzenia.

Pokazuj dobre wzorce

Warto wskazywać muzyków, sportowców, naukowców czy twórców, którzy nie wpisywali się w stereotyp idealnego wyglądu, a mimo to zdobyli szacunek i sukces. Można też opowiadać o mężczyznach z własnej rodziny – o tym, kiedy naprawdę zaczęli rozkwitać. Dzięki temu chłopak zrozumie, iż życie to nie wyścig ani konkurs piękności.

Szukaj wsparcia, jeżeli to potrzebne

Jeśli obraz samego siebie zaczyna utrudniać twojemu synowi codzienne funkcjonowanie, nie warto zwlekać. Rozmowa z pediatrą, szkolnym psychologiem lub terapeutą może pomóc wcześniej, zanim problem się pogłębi.

Idź do oryginalnego materiału