Mówisz za dużo? To może być twoja supermoc. "Zobaczysz, co się stanie"

kobieta.gazeta.pl 1 godzina temu
"Nie chwal się, bo zapeszysz". To powiedzenie słyszymy od lat, a mimo to codziennie słyszymy o ludziach, którzy dzielą się swoimi planami i sukcesami. Czy lepiej milczeć, czy mówić otwarcie? Okazuje się, iż otwartość wcale nie osłabia naszych szans, a wręcz przeciwnie.
Nie ma chyba nic bardziej stresującego niż wspomnienia z towarzyskich spotkań, które wracają do nas w formie mentalnych powtórek w głowie. Mierzymy się z nagłą retrospekcją. Czy nie zdradziliśmy nieco za dużo? Czy nie powinniśmy się ugryźć w język? Takie uczucie towarzyszy wielu osobom. Wówczas spędzamy sporo czasu w analizie każdej wypowiedzianej kwestii. Często jednocześnie obiecujemy sobie też, iż następnym razem będziemy bardziej powściągliwi. Jednak czasami warto przełamać tę ostrożność i zaryzykować otwartość. Tak przynajmniej wynika z badania prof. Leslie John, o którym poinformował serwis independent.co.uk.

REKLAMA







Zobacz wideo Internauci chcieli, żeby pojechał na Eurowizję. Przemek Kucyk wyznaje: Wysłałem zgłoszenie, nie wiem, co się stało



Co może się stać, jeżeli będziesz mówić za dużo? Początkowa krytyka może przynieść wymierne korzyści
Badaczka wynikami podzieliła się w książce "Revealing: The Underrated Power of Oversharing". Ujawniła, iż korzyści z nadmiernej szczerości mogą być bowiem większe niż chwilowe poczucie wstydu. Owszem, osoby, które chętnie dzielą się szczegółami ze swojego życia często spotykają się z krytyką, ale jednocześnie ich szczerość przyciąga uwagę i buduje więzi. Odwaga na zebranie się na wyznanie może stworzyć aurę autentyczności i lepiej zapadać w pamięć odbiorcom.
Leslie John przyznała, iż jeżeli choćby wydaje nam się, iż powiedzieliśmy nieco za dużo, to z czasem możemy odczuwać realne korzyści. Zarówno w relacjach przyjacielskich, jak i w karierze, relacjach miłosnych, a choćby może to mieć wpływ na nasze zdrowie psychiczne. - Mamy coś takiego jak "kac po ujawnieniu", ponieważ [dzielenie się - przyp. red.] sprawia, iż czujemy się, jakby ktoś oblał nas benzyną i podpalił zapałkę. Karierowe samobójstwo. adekwatnie, kiedy mamy kaca po ujawnieniu, nie dostrzegamy korzyści; tego, iż ludzie są zachwyceni tym, co powiedzieliśmy. Rozpamiętujemy każde dziwne spojrzenie. Tak naprawdę [otwarte mówienie - przyp. red.] sprawia, iż odbiorca bardziej nam ufa, a to jest iskra wszelkich relacji międzyludzkich - skomentowała badaczka.


Korzyści płynące z dzielenia się są często zaskakujące, a badania ekspertki od behawioryzmu wskazują na kilka konkretnych efektów, które warto mieć na uwadze:

Zaufanie w pracy. Liderzy, którzy przyznają się do słabości, są postrzegani jako bardziej inspirujący i godni zaufania.
Większe zainteresowanie współpracowników. 85 proc. pracowników bardziej angażuje się w relacje z tymi, którzy są transparentni, choćby jeżeli ujawniają trudne lub żenujące szczegóły.
Budowanie relacji romantycznych. Osoby bardziej otwarte mają większe szanse na głębsze związki i skuteczniejsze porozumienie z partnerem, szczególnie w młodszym pokoleniu, które waha się przed rozmowami intymnymi.
Rozwój osobisty. Świadome ujawnianie emocji i doświadczeń pozwala lepiej rozumieć siebie i innych, zmniejsza napięcie emocjonalne i poprawia dobrostan psychiczny.



Co to znaczy, iż ktoś mówi za dużo? Interpretacja i pamiętanie o granicach
Warto również wyjaśnić, co rozumiemy pod hasłem "otwartość". To wcale nie oznacza, iż będziemy mówić o wszystkim na raz. Chodzi raczej o strategiczne i świadome dzielenie się tym, co istotne. Właśnie dlatego, choćby jeżeli początkowo czujemy się skrępowani lub odczuwamy lęk, warto zebrać się na takie szczere wyznanie według Leslie John.



Ostatecznie ujawnianie siebie, choćby w małych dawkach, może prowadzić do głębszych relacji, większego zaufania, a czasem choćby do sukcesu zawodowego i szczęścia w życiu osobistym. - Celem nie jest dzielenie się na całego. Nie twierdzę, iż każda rozmowa powinna być głęboka. Nikt tego nie chce. Po prostu spróbuj powiedzieć komuś trochę więcej niż zwykle albo spróbuj otworzyć się przed kimś trochę bardziej niż zwykle. Zobaczysz, co się stanie - zachęciła na koniec.
Idź do oryginalnego materiału