Mokre liście, błoto, kałuże, tory tramwajowe i wcześnie zapadający zmrok potrafią zmienić dobrze znaną trasę w zupełnie inne miejsce. W przypadku e-roweru dochodzi jeszcze większa masa pojazdu oraz możliwość szybkiego rozpędzenia się dzięki wspomaganiu.
Mokry liść potrafi zachowywać się jak bardzo śliska nawierzchnia
Najbardziej zdradliwe nie są pojedyncze suche liście, ale ich mokra, zbita warstwa.
Koło może wtedy stracić przyczepność podczas hamowania lub skrętu. Szczególnie niebezpieczne jest gwałtowne użycie przedniego hamulca przy jednoczesnym skręceniu kierownicy.
Dlatego jesienią warto przyjąć prostą zasadę: na nieznanej powierzchni hamujemy wcześniej, a zakręty pokonujemy spokojniej.
Nad Wartą pięknie, ale nie zawsze szybko
Poznańskie trasy nadwarciańskie są świetnym miejscem do rekreacyjnej jazdy. Jesienią ich charakter może jednak zmieniać się z dnia na dzień.
Po opadach odcinki o nieutwardzonej lub zabrudzonej nawierzchni mogą być błotniste. W zagłębieniach pojawia się woda, a miejsca zacienione wysychają znacznie wolniej.
W takich warunkach przewagę może mieć rower crossowy lub trekkingowy wyposażony w odpowiednie opony, a przy bardziej terenowej jeździe – konstrukcja MTB.
Nie oznacza to jednak, iż szeroka terenowa opona automatycznie rozwiązuje wszystkie problemy. Rodzaj bieżnika, mieszanka gumy i ciśnienie mają równie duże znaczenie.
Malta – świetna również jesienią, ale z jednym zastrzeżeniem
Okolice Jeziora Maltańskiego należą do najpopularniejszych miejsc rekreacyjnych w Poznaniu. Utwardzone alejki sprawiają, iż można tam jeździć również po zakończeniu lata.
Jesienią należy jednak uważać na mokre fragmenty nawierzchni, liście i dużą liczbę innych użytkowników – pieszych, biegaczy, rowerzystów czy osób z psami.
Elektryczne wspomaganie nie daje pierwszeństwa. W miejscach o dużym natężeniu ruchu rekreacyjnego ważniejsza od możliwości osiągnięcia 25 km/h jest umiejętność dostosowania prędkości.
Tory tramwajowe: problem przez cały rok, jesienią jeszcze większy
W centrum Poznania jednym z charakterystycznych zagrożeń dla rowerzystów są szyny.
Koło powinno przecinać tor pod możliwie dużym kątem. Próba przejechania niemal równolegle może skończyć się wpadnięciem opony w rowek szyny.
Po deszczu metalowa powierzchnia jest dodatkowo śliska.
Właściciel e-roweru powinien pamiętać również o masie swojego pojazdu. Elektryk jest zwykle cięższy od analogicznego tradycyjnego roweru, dlatego podczas awaryjnego manewru może zachowywać się inaczej, niż spodziewa się osoba przesiadająca się ze zwykłego jednośladu.
Większy akumulator nie zastąpi dobrych hamulców
Kupując e-rower, klienci często koncentrują się na dwóch parametrach: mocy silnika i pojemności baterii. Jesień gwałtownie pokazuje, dlaczego równie istotne są hamulce i opony.
W ofercie ElektryczneKoło.pl znajdują się modele wykorzystujące hydrauliczne hamulce tarczowe, w tym konstrukcje górskie i trekkingowe. W bardziej wymagających warunkach możliwość precyzyjnego dozowania siły hamowania jest bardzo istotna.
Nie oznacza to jednak, iż choćby najlepszy układ zahamuje za rowerzystę. Na mokrych liściach granicą pozostaje przyczepność opony do nawierzchni.
Jesienią potrzebne jest światło nie tylko po to, żeby widzieć
We wrześniu dzień skraca się coraz szybciej, a w kolejnych tygodniach wielu poznaniaków wracających z pracy będzie jechało już po zmroku.
Oświetlenie ma wówczas dwie funkcje: umożliwia dostrzeżenie przeszkody i sprawia, iż rowerzysta sam jest widoczny.
W mieście ta druga funkcja bywa choćby ważniejsza. Na skrzyżowaniu kierowca musi odpowiednio wcześnie zauważyć nadjeżdżający rower.
Dlatego przy wyborze e-roweru do jesiennych dojazdów warto sprawdzić, czy posiada fabryczne oświetlenie zasilane z głównej baterii, czy trzeba korzystać z oddzielnych lampek.
Jaki elektryk na poznańską jesień?
Nie ma jednej odpowiedzi.
Jeżeli rower ma służyć głównie do przejazdów po asfalcie i drogach rowerowych, miejska lub trekkingowa konstrukcja z błotnikami, oświetleniem i bagażnikiem może okazać się praktyczniejsza od efektownego MTB.
Jeżeli trasa regularnie prowadzi przez szutry, las czy nieutwardzone odcinki nad Wartą, warto rozważyć crossa lub rower górski.
W ElektryczneKoło.pl można porównać wszystkie cztery kategorie – miejskie, trekkingowe, crossowe i górskie – dzięki czemu dobór sprzętu można zacząć nie od marki, ale od nawierzchni, po której rzeczywiście będzie jeździł jego właściciel.
Bo jesienią najlepszym e-rowerem nie jest ten z największym silnikiem czy baterią. Najlepszy jest ten, który daje poczucie kontroli wtedy, gdy asfalt przestaje być idealnie suchy.










