Moja żona spała obok mnie… a tu nagle ciach! powiadomienie na Facebooku, i jakaś kobieta prosi mnie o dodanie do znajomych.
No więc, dodałem ją.
Zaakceptowałem zaproszenie i od razu napisałem: Znamy się w ogóle?
A ona odpisuje: Słyszałam, iż się ożeniłeś, ale ja wciąż cię kocham.
To była dawna znajoma ze szkoły. W zdjęciu profilowym wyglądała jak milion dolarów no, raczej jak cztery miliony złotych.
Zamknąłem czat i zerknąłem na moją żonę, która spała spokojnie po ciężkim dniu pracy.
Patrzyłem na nią i myślałem sobie, jak bardzo musi ufać, iż zasypia tak spokojnie w nowym mieszkaniu ze mną, daleko od rodzinnego domu.
Jeszcze parę lat temu całe dnie spędzała z rodzicami. Jak wszystko się waliło, mogła się wypłakać mamie w ramiona. Siostra rozśmieszała ją do łez, brat wyciągał na lody, a tata przynosił jej ulubionego pączka z cukierni. A mimo tej tęsknoty całkowicie mi zaufała.
Te wszystkie myśli przewinęły mi się przez głowę, więc wziąłem telefon i kliknąłem mocno Zablokuj.
Odwróciłem się do żony i przytuliłem, zasypiając przy niej.
Jestem facetem, nie dzieciakiem. Obiecałem wierność i będę dotrzymywać. Będę walczył, by zawsze być tym gościem, który nie zdradza żony i nie rozwala własnej rodziny.






