Dziś wieczorem znowu wracam myślami do całej tej historii z naszą rodzinną chałupą pod Poznaniem. Czasami mam wrażenie, iż pewne rzeczy są zwyczajnie nie do pogodzenia, choćby pomiędzy najbliższą rodziną. Cztery lata temu razem z mężem, Piotrem, przejęliśmy połowę starego domu po babci Piotra. Drugą połowę odziedziczyła jego siostra, Weronika. Dom dość podupadły, ale z […]