Mój trzydziestoletni syn pojawia się w drzwiach tuż po ósmej wieczorem, ciągnąc za sobą dwa ciężkie walizki po chodniku, jakby wracał z bardzo długiej podróży. Wchodzi do domu, choćby mnie nie wita, tylko od razu oznajmia, iż musi trochę u mnie pomieszkać, bo nie daje już rady żyć tam na zewnątrz. Gdy pytam, co się […]