Mój pierwszy taki rzut, cud, popłakałem się, zgubiłam buty….Zastal po meczu nr 6

zachod.pl 3 godzin temu

Koszykarze Zastalu Zielona Góra wprawili w ekstazę 5 tysięcy ludzi w hali CRS – dokładnie zrobił to w ostatniej akcji Conley Garrison, który trafił za 3 w ostatniej sekundzie, co dało Zielonogórzanom pozostanie w serii.

Po meczu długo trwała feta na parkiecie hali CRS.

Garrison na konferencji tak podsumował krótko swój wyczyn:

Prezes Zastalu – Katarzyna Marciniak – nie ukrywała szczęścia, a wyściskać Garrisona pobiegła…bez butów:

Trener Zastalu – Arkadiusz Miłoszewski na konferencji prasowej mówi, iż nie spodziewał się takiego zakończenia:

Obrońca Zastalu Filip Matczak na kilka sekund przed końcem miał 2 rzuty wolne, które dałyby Zastalowi wygraną – oba spudłował i dziękował Garrisonowi, iż ten wyratował go z „opresji”:

A center Krzysztof Sulima popłakał się:

Mecz decydujący o tytule – w niedzielę w Warszawie.

Idź do oryginalnego materiału