Mój mąż regularnie prowadzi żywą korespondencję z byłą koleżanką z pracy, choć ma idealne małżeństwo…

polregion.pl 1 tydzień temu

Mój mąż prowadzi arcyciekawe rozmowy z byłą koleżanką z pracy.

Muszę przyznać, iż jestem prawdziwą szczęściarą trafił mi się mąż jak z obrazka! No, może nie do końca jak z reklamy margaryny, ale i tak ciężko narzekać. Szkoda tylko, iż ten ideał w jednym miejscu ma drobną ryskę: jest zdecydowanie za bardzo towarzyski. Otwarty, serdeczny, uroczy, czasem aż za bardzo. Ktoś powie No i co w tym złego? ale

Mój Krzysztof po prostu dogaduje się z kobietami, jak mało kto. Wszystko transparentnie, żadnych tajemnic czy schowanych SMS-ów. Od lat utrzymuje kontakt z byłą znajomą z pracy, Danutą. Danusia dawno temu wyszła za mąż za jakiegoś Anglika i wyjechała do Londynu, ale nasze życie rodzinne wciąż odwiedza jej nazwisko. Czasem mam wrażenie, iż ona tu mieszka na stałe, chociaż przez komputer.

Gdy w pracy spotka Krzyśka jakaś szalona przygoda albo przemoknie mu skarpetka w drodze do firmy, są dwie osoby, które natychmiast muszą to wiedzieć: ja i Danuta. Kiedy zastanawia się, gdzie zainwestować oszczędności (a może kupić nowy ekspres do kawy), rada nie tylko ode mnie, ale i od niej. Krzysztof wszystko musi omówić z Danusieńką. A czasem rozmowy schodzą na tematy, które jak sądzę powinny zostać tylko między mężem a żoną! Tu już pojawia się moje delikatne halo!.

Podkreślę pierwszy i ostatni raz: Krzysztof to mąż na medal. Zmywa naczynia, dzieli się gotowaniem, pranie nie jest mu obce, a czas w kinie czy teatrze to już u nas tradycja. I, co ważne, zarabia aż miło pensja w złotówkach co miesiąc podnosi mi ciśnienie (ale pozytywnie). Jednak cały czas nie rozumiem, po co mu ta cała Danuta. Przecież ze mną nie ma źle, nie?

Pewnie zabrzmię jak bohaterka drugoplanowa z telenoweli, ale trochę już tej Danusi zaczynałam być zazdrosna. Co interesujące żadna inna kobieta z jego pracy mnie tak nie rusza.

Serio, czego on szuka? I do czego mu ta przyjaźń, skoro ma mnie, dwa koty i komplet ręczników z IKEA?

Idź do oryginalnego materiału