Mój brat od zawsze był bardzo nieśmiały, odkąd tylko pamiętam. Mijały lata, a on wcale się nie zmieniał. W szkole prawie nie miał przyjaciół, chociaż Michał bo tak się nazywa mój brat był naprawdę porządnym chłopakiem. Przez swoją introwertyczną naturę nie potrafił choćby normalnie poznać się z żadną dziewczyną. Na studiach jego grupa składała się adekwatnie tylko z samych chłopaków. Dziewczyna, która mu się kiedyś spodobała, zaczęła spotykać się z kimś innym przez niezdecydowanie Michała. Chociaż w życiu osobistym mu nie szło, w pracy bardzo dobrze sobie radził.
Po ukończeniu studiów Michał znalazł dobrą pracę, kupił sobie mieszkanie w Warszawie i zaczął pomagać rodzinie. Mijały kolejne lata, a on wciąż nie potrafił znaleźć przyzwoitej dziewczyny. choćby próbowałem go przedstawiać swoim znajomym, ale wszystko na nic. Dziewczyny zgodnie mówiły, iż z Michałem nie mają o czym rozmawiać, chociaż to bardzo sympatyczny facet. I wtedy pojawiła się jedna, która zdobyła jego serce. Michał po prostu promieniał ze szczęścia.
Z mojej perspektywy, lepiej być już samemu, niż spotykać się z kimś takim jak ona. Nowa dziewczyna Michała pracuje jako ekspedientka w sklepie, ma dwójkę dzieci z poprzedniego małżeństwa, bez wykształcenia i własnego mieszkania. Nie rozumiem, dlaczego mój brat związał się z taką osobą. Kiedy Michał przedstawił ją rodzicom, mama była bliska omdlenia, a potem poprosiła ją, aby wyszła. Żal mi Michała, bo był samotny przez tyle lat, a gdy w końcu kogoś znalazł, nie jest to ktoś, na kogo, moim zdaniem, zasługuje. Michał nie chce słuchać rodziców. Miłość jest ślepa. Mam nadzieję, iż mój brat gwałtownie zrozumie swój błąd i ją zostawi.
Cały czas się zastanawiam, jak go przekonać Ale dziś, gdy już to wszystko spisałem, muszę przyznać, iż chyba powinienem bardziej wspierać jego wybory, bo najważniejsze jest szczęście mojego brata, choćby jeżeli ja sam tego nie rozumiem.





