Śpiewała o globalnych kryzysach, pisała protest songi, a dziś, jak mówi, kieruje reflektor na siebie. Jednocześnie nie przestaje działać, by zmieniać branżę muzyczną – na taką, która lepiej traktuje kobiety i talenty w nierównej walce z algorytmem. Misia Furtak właśnie wydała nową, świetną płytę „Otuchy”.