każdy przenikajacy dźwięk
każdy dzień jest taki sam
mieć marzenia na które
za pózno warto czekać
czasem przez całe przegnite życie
cześć uciekam myślami błądząc wśród ludzi
dla których to bezsensowna zabawa
kiedyś kochałem dziewczynę
odeszła wraz z numerem
teraz żałujesz tych dziewczyn
nieprzespanych nocy
mijamy się jak planety
jaką masz rację
teraz zamilczę rozproszę ciszę
wystarczy zdrowie
rzadkością bogowie
są piękne myśli złote
Popłynie krew
stróżką mokrej ciemniej morgi
zaczynam patrzeć wiatru w oczy
daleko ktoś stuka do
innych bram czuć strach
zagubiony dziś
czuję zapach mamony
pachnie niepogodą
całe życie w stresie i biedzie
kocham cię mimo kajdan
zaoferować mogę niepogodą










