Miłość Niewyczerpana: Historia Pawła, Którego Uczucie Rozlewało się Poza Rodzinę – Małżeństwo z Allą…

twojacena.pl 2 tygodni temu

NIEWYCZERPANA MIŁOŚĆ

Kiedyś poślubiłem Elżbietę z rozsądku, ale i prawdziwej, głębokiej miłości. Z czasem jednak to uczucie, najpierw delikatnym strumyczkiem, potem coraz szerszym potokiem, opuszczało nasz dom. choćby gdy przyszła na świat nasza córka, Weronika, bieg tej rzeki nie ustał. Zamiast tego przerodził się w rwącą rzekę fascynacji, przelotnych związków, chwilowych zauroczeń…

Nie potrafiłem, a może i nie chciałem, być tylko dla jednej kobiety. Urok osobisty, śmiałość i jeszcze coś, czego nie umiem nazwać… tym zdobywałem kobiety. Obejmowałem swoją niewyczerpaną miłością każdego dnia inne kobiety drobne i okrągłe, blondynki i szatynki, wesołe i zamyślone, mężatki i poszukujące szczęścia. One odwzajemniały mój urok z entuzjazmem.

Elżbieta wydawała się niczego nie zauważać. Przynajmniej nie czyniła mi wyrzutów ani nie urządzała scen. Zresztą nie zostawiałem jej bez męskiej uwagi.

Aż w końcu ten niekontrolowany potok miłości powstrzymała pewna Bożena. Oczarowała mnie niezwykłą urodą i inteligencją! To z nią (pomijając żonę) spędzałem każdą wolną chwilę. Bożena miała męża, z którym wciąż się schodziła i rozstawała. Byłem dla niej świeżym powiewem i całym światem. Ten romans trwał trzy lata.

Moja córka Weronika po maturze wyjechała do USA na wymianę studencką. Do rodzinnej Polski już nie wróciła. Wyszła za mąż za Amerykanina w Los Angeles. Urodziła trójkę dzieci. Obowiązków przybyło, więc poprosiła nas o pomoc. Mąż Weroniki miał tylko ojca (Michael). Matka zmarła.

Poleciałem z żoną do córki. Przez dwa lata zajmowaliśmy się wnukami. W końcu zapragnąłem wrócić do Polski. Elżbieta spojrzała na mnie ze zdziwieniem. Po co? Bez słowa spakowałem się i wróciłem do kraju. Prosto do Bożeny.

Przyjmij mnie! Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie! Wystarczy, iż powiesz zostań i zostanę! Oczarowałaś mnie, Bożenko…

Pawle, zapomniałeś? Jestem mężatką. Miło cię widzieć, ale nic więcej…

Nie byłem gotów na odmowę ukochanej kobiety. Po tej porażce wróciłem do rodziny, do Los Angeles. ale Elżbieta miała dla mnie niespodziankę.

Pawle, razem z Michaelem postanowiliśmy być razem. Nie masz mi chyba nic do zarzucenia? Wypuszczam cię na wolność. Wnukami się zaopiekujemy bez ciebie. Zresztą, czego mógłbyś ich nauczyć?… powiedziała z satysfakcją.

Wiedziałaś o wszystkim? spytałem zaniepokojony.

Oczywiście! Zawsze znajdą się życzliwi uśmiechnęła się i przymrużyła z triumfem oczy.

Wróciłem do Polski. Znów poszedłem do Bożeny.

Bożenko, może zmieniłaś zdanie? Może jednak byśmy byli razem? pytałem z nadzieją.

Nie, Pawle. Ty będziesz błąkać się po Ameryce, a ja mam tu czekać? Sam uciekłeś. Wiesz, kto mnie wyciągnął z depresji? Podpowiem mój mąż! Pawle, to już koniec była nieugięta.

Odtrącony jako mąż i kochanek, wróciłem do swojego domu. Zamknąłem się w mieszkaniu i nie wychodziłem przez trzy dni.

W końcu ktoś zapukał do drzwi. Na progu stała młoda kobieta.

Dzień dobry, panie Pawle! Poznaje mnie pan? Jestem przyjaciółką Weroniki. Co słychać u Weronki? uśmiechnęła się i lekko zarumieniła.

W porządku. Jesteś Mariola, prawda? Pamiętam… odpowiedziałem obojętnie, ziewając.

Panie Pawle, czy… ma pan sól? Przecież jestem pana sąsiadką powiedziała, zyskując pewność siebie.

Przyjrzałem się Marioli. Była naprawdę miła i czarująca.

Wejdź, Mariolu. Zaraz zrobię herbatę wstałem, poruszony nową sytuacją.

Wie pan, panie Pawle! Od liceum pana kocham. Był pan dla mnie ideałem! Co prawda wyszłam za mąż, ale pan wiecznie miał kogoś… Jednak jestem uparta. Doczekałam się!

Mam już 56 lat, Mariola 33. Czekamy na dziecko.

Moja nauka? Miłość bywa niewyczerpana, ale życie zawsze daje drugą szansę, jeżeli tylko umiemy ją dostrzec.

Idź do oryginalnego materiału