Miliarder i prezes dużej firmy, Bartosz Zieliński, wyszedł właśnie z kolejnego niekończącego się spotkania w centrum Warszawyznów rozmawiali, jakby ratowali świat, podczas gdy marzył tylko, by wrócić do domu. Wsiadł do swojego czarnego SUV-a, rzucił kierowcy krótkie polecenia i zaczął przeglądać telefon. Ulice były zakorkowane, a deszcz stukał o szyby samochodu. Przypadkowo spojrzał przez okno […]