Mieszkańcy tych miast mają dość turystów. Problem nie omija Polski
Zdjęcie: Rynek Główny w Krakowie
Nadmierna turystyka zaczyna się tam, gdzie skala odwiedzających przekracza możliwości miejsca, uderzając w przestrzeń, środowisko i codzienne życie mieszkańców. Od Tajlandii po Barcelonę popularne kierunki od lat funkcjonują na granicy przeciążenia. Dla przyjezdnych to chwilowe doświadczenie, dla mieszkańców codzienne utrapienia: hałas, rosnące ceny mieszkań i znikające lokalne usługi.



