Mieszkam z moją ukochaną mamą, która ma już 86 lat – nasze wspólne życie, pełne codziennego wsparcia…

newsempire24.com 3 godzin temu

Dziś znowu było spokojnie. Mieszkamy z mamą w naszym mieszkaniu w Krakowie. Mama, pani Helena Nowak, ma już 86 lat. Ja Kazimierz Nowak niedawno skończyłem 57 lat. Moje życie potoczyło się nieco inaczej niż planowałem. Nigdy się nie ożeniłem, nie mam dzieci. Tak się jakoś złożyło, iż nie zbudowałem własnej rodziny. Moja mama jest dla mnie wszystkim. Z okazji moich urodzin usiedliśmy razem do stołu, trochę śmialiśmy się wspominając stare czasy, trochę rozmawialiśmy o tym, co przyniesie jutro. Oprócz mamy nie mam nikogo żadnych przyjaciół ani innych krewnych.

Pomagamy sobie nawzajem każdego dnia. Mama, mimo wieku, wciąż stara się być aktywna czasem pójdzie na krótki spacer po Plantach albo porozmawia z panią Teresą z sąsiedztwa. Jej zdrowie nie jest już takie jak dawniej, ale walczy z pogodą ducha i wytrwałością, które zawsze mnie wzruszają. Obawiam się, co będzie, gdy kiedyś jej zabraknie. Staram się jednak żyć dniem dzisiejszym, póki mam ją obok siebie.

Sam jestem już emerytem, ale dorabiam jeszcze trochę, bo samą emeryturą trudno byłoby nam się utrzymać. Staram się nie narzekać cieszę się z każdego dnia, bo wiem, iż wielu ludzi ma znacznie trudniej. Są tacy, którzy nie mają choćby dachu nad głową, rodziny czy wystarczająco pieniędzy, by przeżyć kolejny miesiąc. My żyjemy skromnie, ale w miłości i spokoju.

Wieczorami mama parzy herbatę, wyciągamy druty i robimy skarpetki dla wnuków sąsiadów. Oglądamy stare polskie filmy, czasem kolejny odcinek Czterech pancernych i psa. W weekend upiekę szarlotkę albo makowiec i zapraszam najbliższych sąsiadów na pogaduszki. Wspólnie śmiejemy się z opowieści o ich rodzinach, wzruszamy się razem, czasem przy herbacie pomodlimy się, żeby kolejny tydzień przyniósł nam tylko dobro.

Tak wygląda nasze życie skromnie, ale cicho i spokojnie. Modlę się, żeby nasz czas jeszcze trwał, żeby mama jak najdłużej była przy mnie. Zrozumiałem, iż największe szczęście znajduję w codziennych, prostych chwilach i w tym, iż nie jestem sam.

Idź do oryginalnego materiału