Francja przygotowuje się do wdrożenia rozwiązania, które może ograniczyć ubóstwo menstruacyjne i jednocześnie zwiększyć dostęp do bardziej zrównoważonych form dbania o zdrowie menstruacyjne. Nowe przepisy zakładają zwrot kosztów zakupu wielorazowych produktów menstruacyjnych dla kobiet poniżej 26. roku życia oraz osób o niskich dochodach.
Francja zwróci koszty wielorazowych produktów menstruacyjnych
Zmiana obejmie choćby 6,7 miliona osób, czyli niemal jedną dziesiątą populacji kraju. Program ma ruszyć jesienią, wraz z początkiem nowego roku akademickiego. Z refundacji skorzystają młode osoby posiadające kartę publicznego ubezpieczenia zdrowotnego oraz osoby objęte dodatkowymi formami wsparcia medycznego ze względu na sytuację finansową. Warunkiem będzie zakup produktów w aptece, a koszty pokryje system zabezpieczenia społecznego.
Choć decyzja została zatwierdzona już wcześniej jako część budżetu na 2024 rok, przez długi czas brakowało przepisów wykonawczych, które umożliwiłyby jej wdrożenie. Opóźnienia spotkały się z krytyką ze strony organizacji feministycznych i producentów ekologicznych środków menstruacyjnych.
Ubóstwo menstruacyjne to prawdziwy problem
Dane pokazują, iż problem nie jest marginalny. Badanie przeprowadzone wśród 4 tysięcy kobiet we Francji wykazało, iż jedna na dziesięć osób sięgała po prowizoryczne rozwiązania – takie jak fragmenty materiałów czy ubrań – ponieważ nie było jej stać na podstawowe produkty menstruacyjne. Brak dostępu do środków higienicznych oznacza nie tylko dyskomfort. Dla wielu osób przekłada się na opuszczanie zajęć w szkole, trudności w pracy, stres i poczucie wstydu, a także korzystanie z rozwiązań, które mogą być niebezpieczne dla zdrowia.
Ubóstwo menstruacyjne w Polsce
„Wciąż borykamy się z problemem ubóstwa menstruacyjnego. Co piąta dziewczynka opuszcza zajęcia tylko dlatego, iż nie stać jej na podpaski. To może się skończyć tym, iż nie pójdzie na egzamin albo będzie miała zaległości w szkołach. Zresztą nie tylko w szkołach mamy problem ubóstwa menstruacyjnego, kobiety menstruują również w pracy, a tam też kwestia miesiączki jest tematem tabu. Wciąż wiele firm nie udostępnia środków menstruacyjnych” – mówiła agencji Newseria Biznes Joanna Maliszewska-Mazek, dyrektorka projektów w Kulczyk Foundation. –
Dla nas ubóstwo menstruacyjne to także brak edukacji, stygmatyzacja, czyli piętnowanie menstruacji, jak również brak dostępu do sanitariatów. To są cztery elementy, które składają się na pełny aspekt zdrowia i higieny menstruacyjnej. o ile któregoś z nich brakuje, wtedy mówimy o ubóstwie menstruacyjnym – mówi Joanna Maliszewska-Mazek.
W roku szkolnym 2024/2025 ponad tysiąc szkół wzięło udział w pilotażu programu doposażającego placówki w środki higieny menstruacyjnej. W ramach programu organizacje pozarządowe otrzymały 4,4 mln zł dotacji na doposażenie minimum 500 szkół, realizację działań informacyjno-edukacyjnych, przeprowadzenie pilotażu zapotrzebowania na środki higieny menstruacyjnej i przygotowanie raportu wraz z rekomendacjami do wdrożenia programu w systemie oświaty.
Od niższego VAT-u do realnego wsparcia
Francja od lat stopniowo wprowadza zmiany w tym obszarze. W 2016 roku obniżono VAT na produkty menstruacyjne z 20 do 5,5 procent. Kolejnym krokiem było zwiększanie ich dostępności w przestrzeni publicznej.
W regionie Île-de-France od 2020 roku zaczęto dystrybuować darmowe, ekologiczne produkty menstruacyjne w szkołach średnich. Niedługo później francuskie uniwersytety zostały zobowiązane do instalowania dozowników z bezpłatnymi tamponami i podpaskami. Wdrażanie tych rozwiązań było możliwe m.in. dzięki zaangażowaniu organizacji studenckich.
Świat idzie w tym samym kierunku
Francja nie jest wyjątkiem. Coraz więcej państw zaczyna traktować dostęp do produktów menstruacyjnych jako element polityki społecznej, zdrowotnej i edukacyjnej.
Jednym z najbardziej przełomowych przykładów pozostaje Szkocja, która w 2020 roku jako pierwszy kraj na świecie zapewniła powszechny, bezpłatny dostęp do produktów menstruacyjnych. Można je tam otrzymać w wielu miejscach publicznych – od centrów społecznych po apteki.
Podobne działania wdrożono także w Nowej Zelandii, gdzie szkoły zaczęły oferować darmowe podpaski i tampony, aby ograniczyć wykluczenie menstruacyjne. W Australii programy bezpłatnych produktów menstruacyjnych w szkołach rozwijają się na poziomie stanów, a ich celem jest zarówno poprawa dostępności, jak i przełamywanie tabu.
W Stanach Zjednoczonych kolejne stany – w tym Nowy Jork, Illinois czy Wirginia – wprowadzają przepisy zapewniające darmowe produkty menstruacyjne w szkołach, na uczelniach czy w schroniskach.
Zmiany zachodzą także poza Europą i Ameryką Północną. Kenia jako pierwszy kraj na świecie zniosła podatek od produktów menstruacyjnych i zaczęła przekazywać darmowe podpaski uczennicom. W Republice Południowej Afryki po presji społecznej również zrezygnowano z tego podatku i rozpoczęto dystrybucję produktów w szkołach.
W Botswanie dziewczęta w wieku szkolnym uzyskały dostęp do bezpłatnych podpasek już w 2017 roku. W Zambii wprowadzenie podobnych programów przyczyniło się do poprawy frekwencji w szkołach, szczególnie w regionach wiejskich.
To nie tylko kwestia produktów
Ekspertki i aktywistki podkreślają jednak, iż sama dystrybucja podpasek i tamponów nie wystarczy, aby rozwiązać problem ubóstwa menstruacyjnego. W wielu krajach bezpłatne wsparcie opiera się głównie na produktach jednorazowych, podczas gdy rzadziej uwzględnia się rozwiązania bardziej ekologiczne, takie jak kubeczki menstruacyjne, podpaski wielorazowe czy bielizna menstruacyjna.
Właśnie dlatego francuska decyzja jest szczególnie istotna. Zakłada nie tylko zwiększenie dostępności produktów, ale również wsparcie tych, które są trwalsze i przyjazne środowisku. To zmiana myślenia – od doraźnej pomocy do bardziej systemowego podejścia.
Zdrowie menstruacyjne to kwestia równości
Coraz wyraźniej widać, iż zdrowie menstruacyjne przestaje być traktowane jako prywatna sprawa. Staje się tematem polityki publicznej, związanym z równością, edukacją i dostępem do podstawowych zasobów.
Bo kiedy osoby menstruujące nie muszą martwić się o to, skąd wziąć kolejny produkt higieniczny, mogą skupić się na nauce, pracy i codziennym funkcjonowaniu. A to przekłada się nie tylko na ich dobrostan, ale też na realne szanse życiowe.
Dlatego decyzja Francji to coś więcej niż kolejny program socjalny. To sygnał, iż zmiana już się dzieje – i iż obejmuje coraz więcej miejsc na świecie.







