Mieliśmy ogromną nadzieję, iż mama przejdzie na emeryturę, wyprowadzi się na wieś i zostawi nam z mężem swoje trzypokojowe mieszkanie w Warszawie!
Chciałabym wam opowiedzieć historię mojej sąsiadki, pani Krystyny. Krystyna ma teraz 68 lat, całe życie mieszkała samotnie w swoim trzypokojowym mieszkaniu na Mokotowie. Ostatnio wynajęła to mieszkanie i wyjechała na wycieczkę objazdową po Europie.
Jej córka przyszła do mnie, cała roztrzęsiona, i zaczęła żalić się na matkę:
Co moja mama wyprawia? Tak bardzo mnie zawiodła! Teraz moja teściowa krzyczy, iż i ja na starość skończę podobnie mówi, iż niedaleko pada jabłko od jabłoni. Dopiero co z mężem wzięliśmy kredyt na samochód, już od dwóch miesięcy mamy zaległości w ratach. Bardzo liczyliśmy na mamę, myśleliśmy, iż nas jakoś wspomoże! Ale nie wynajęła mieszkanie i pojechała bawić się za nasze pieniądze!
Patrzyłam na Agnieszkę z niedowierzaniem przecież to nie jej mama powinna spłacać ich kredyt! Agnieszka dalej mówiła, coraz bardziej wzburzona:
Moja teściowa jest wściekła, iż musimy mieszkać u niej, bo nie mamy własnego kąta, a moja mama tymczasem wynajęła swoje mieszkanie!
Wyglądała, jakby oczekiwała, iż ją pocieszę. Ale ja uważałam, iż Krystyna ma święte prawo żyć po swojemu. Czemu wszyscy wychodzą z założenia, iż gdy kobieta przechodzi na emeryturę, musi nagle odmówić sobie wszystkiego i całe życie podporządkować dzieciom albo wnukom? Przecież to nie uczciwe! Zapytałam Agnieszkę:
A nie myślałaś, żeby liczyć na siebie i męża? Dlaczego przez piętnaście lat małżeństwa nie postaraliście się o własne mieszkanie? Wtedy teściowa nie miałaby do was pretensji odpowiedziałam spokojnym głosem.
Agnieszka tylko westchnęła:
Tak bardzo liczyliśmy na to, iż mama po przejściu na emeryturę pojedzie na działkę za miasto, a my z mężem wprowadzimy się do jej mieszkania… Takie mieliśmy plany…
Postanowiłam nieco rozluźnić atmosferę i zażartowałam:
Pomyśl, a co jeżeli twoja mama jeszcze kogoś pozna? Moja znajoma Hania pojechała kiedyś na wakacje nad Bałtyk, poznała tam cudownego mężczyznę i po pół roku wyszła za niego za mąż! Teraz mieszka na Mazurach i jest przeszczęśliwa. Może twoją mamę też czeka taki los?
Agnieszka popatrzyła na mnie zdumiona, jakby nie przyszło jej to do głowy. Niedawno widziałam na Facebooku nowe zdjęcia pani Krystyny. Pisała, iż świetnie się bawi, zwiedza interesujące miejsca, czuje się wolna i szczęśliwa. Byłam z niej ogromnie dumna. Uważam, iż podjęła adekwatną decyzję: wiek nie jest przeszkodą, by dawać sobie szczęście i przeżywać coś zupełnie nowego. Szczególnie w Polsce, gdzie na emeryturze kobiety powinny wreszcie pomyśleć o sobie.









