Miasteczko zniknęło z mapy. 5 tysięcy ludzi wyjechało jednego dnia. Wszystko niedaleko Szczecina

gazeta.pl 3 tygodni temu
Kłomino to opuszczone miasteczko w województwie zachodniopomorskim, w którym od ponad 30 lat nikt nie mieszka. Dawna zabudowa wojskowa, dziś w ruinie, stała się jednym z najbardziej znanych przykładów miasta-widma w Polsce. Skala wyludnienia przyciąga najbardziej wymagających podróżników.
W głębi Pomorza Zachodniego znajduje się miejscowość, która przez dziesięciolecia funkcjonowała jako zamknięta strefa wojskowa. Kłomino rozwijało się poza świadomością cywilów i przez lata było samowystarczalnym ośrodkiem. Jego los zmienił się wraz z decyzjami politycznymi początku lat 90., które doprowadziły do nagłego opuszczenia całego terenu.


REKLAMA


Zobacz wideo Cud Podlasia wygląda jak wyspa na Pacyfiku


Kłomino było samodzielnym miasteczkiem wojskowym. Funkcjonowało jak zamknięta osada
Jeszcze na początku lat 90. w Kłominie mieszkało około 5 tys. osób. Na terenie miasteczka działały bloki mieszkalne, sklepy, szkoła, kino oraz zaplecze usługowe dla żołnierzy i ich rodzin. Całość była przystosowana do codziennego życia bez potrzeby kontaktu z okolicznymi miejscowościami. Miasteczko pozostawało niedostępne dla osób z zewnątrz i nie było oznaczone na standardowych mapach. Kłomino funkcjonowało jako zamknięta jednostka wojskowa, zarządzana przez Armię Radziecką.
Teren Kłomina powstał w latach 30. XX wieku jako niemiecka baza wojskowa. W czasie drugiej wojny światowej funkcjonował tu również obóz jeniecki, w którym przetrzymywano polskich, francuskich i radzieckich jeńców wojennych. Po zakończeniu wojny obszar został przejęty przez wojska radzieckie. Część poniemieckiej zabudowy rozebrano, a odzyskany materiał budowlany wykorzystano przy odbudowie Warszawy, w tym Pałacu Kultury i Nauki.


Wyjazd wojsk w 1992 roku zakończył istnienie osady. Mieszkańcy opuścili ją jednocześnie
Po opuszczeniu Polski przez wojska radzieckie, Kłomino zostało całkowicie wyludnione. Nie wprowadzono nowej funkcji ani planu zagospodarowania terenu, dlatego osada została porzucona. Pozostawione bez nadzoru budynki gwałtownie zaczęły niszczeć. Z czasem doszło do dewastacji i rozbiórek najbardziej zniszczonych obiektów, które uznano za niebezpieczne.
Mimo upływu lat część zabudowy przez cały czas stoi i jest widoczna w terenie. Kłomino jest w tej chwili jednym z najbardziej rozpoznawalnych miast-widm w Polsce. Miejsce nie pełni funkcji turystycznej i nie jest zagospodarowane. Ruiny pozostają świadectwem nagłego końca osady, która przez lata działała jako w pełni funkcjonalne miasteczko wojskowe.


Kłomino zapomniane. Nikt nie chciał zagospodarować tego terenu
W drugiej połowie lat 90. podjęto działania mające przygotować Kłomino do ponownego użytkowania. Do 1998 roku realizowano inwestycje obejmujące między innymi budowę kotłowni olejowej, oczyszczalni ścieków, hydroforni oraz składowiska odpadów o łącznej wartości około 4,8 miliona złotych. Część prac nie została jednak ukończona, a powstała infrastruktura w praktyce nie znalazła zastosowania. Brak realnego wykorzystania terenu przesądził o dalszych decyzjach.


W 2008 roku rozpoczęto wyburzanie większości budynków, demontaż oświetlenia ulicznego oraz usuwanie około 9 tys. ton poniemieckiej kostki brukowej. Zdecydowano, iż na terenie dawnego miasteczka pozostaną jedynie cztery obiekty: budynek należący do gminy Borne Sulinowo, jeden prywatny blok oraz dwa obiekty pozostające w zarządzie Lasów Państwowych. Świecą pustkami do dziś.
Idź do oryginalnego materiału