Neo, a może raczej quasi-sędzia Trybunału Konstytucyjnego, choćby z tytułem profesorskim, uczestniczył w posiedzeniu trybunalskich puczystów, będąc na „chorobowym”. O azjatyckiej nieco urodzie słynna specjalistka od marki także pyszni się tytułem profesorskim. Zastanawiam się zatem nad upadkiem statusu profesora. jeżeli bowiem cwaniak z takim tytułem wyłudza od ZUS pieniądze, a profesorka wypisuje bełkotliwe bzdury, to [...]