Meta szykuje okulary bez kamery. Prywatność przenosi się na mikrofony

imagazine.pl 23 minut temu

Według nieoficjalnych doniesień, Meta przygotowuje nowy model inteligentnych okularów pozbawiony obiektywu.

Urządzenie ma zadebiutować obok obecnych wersji, co raporty wiążą z obawami o potajemne nagrywanie. Nowy model oprze się na sterowaniu głosowym, co rodzi pytania o przechowywanie nagrań audio – kwestię, w której użytkownicy w Unii Europejskiej i USA mają w tej chwili zupełnie inne możliwości.

Jak informuje serwis The Information, podczas zaplanowanej na 23-24 września konferencji Meta Connect, firma może zaprezentować nowy model okularów o kryptonimie Luna. Urządzenie, które według przecieków ma trafić do sprzedaży w październiku w dwóch wariantach (Clubmaster i Burbank), będzie różnić się od obecnych na rynku modeli z serii Ray-Ban Meta brakiem aparatu fotograficznego. Doniesienia sugerują, iż obok Luny pokazany zostanie także drugi, nowy model o nazwie Phoenix (najprawdopodobniej okulary AR z wyświetlaczem). Sama Meta nie potwierdziła tych doniesień, odmawiając komentarza m.in. redakcji amerykańskiego Business Insidera.

Pierwsze wrażenia z Meta Ray-Ban Wayfarer – rób zdjęcia, wideo lub livestreamuj

Według raportów, decyzja o stworzeniu wariantu „tylko audio” to odpowiedź na kontrowersje wokół prywatności. Użytkownicy obecnej generacji okularów z kamerami otrzymywali zakazy wstępu m.in. do szkół, sądów, wybranych nowojorskich klubów czy brytyjskiej sieci pubów Wetherspoons.

Głos: gdzie można wyłączyć przechowywanie nagrań

Brak aparatu wymusza inny sposób interakcji z urządzeniem. Luna ma opierać się na poleceniach głosowych i nowym asystencie sztucznej inteligencji o nazwie Muse. Niektóre serwisy (jak np. Memeburn) spekulują, iż w przyszłości asystent ten będzie mógł zyskać dostęp do dodatkowych funkcji, takich jak poczta czy systemy płatności. Do obsługi głosu w oprawkach ma znaleźć się macierz sześciu mikrofonów, co technicznie nie odbiega od obecnych standardów firmy (dzisiejsze modele Ray-Ban Meta posiadają pięć mikrofonów).

Kluczową kwestią pozostaje prywatność audio. Obecne modele okularów nie nagrywają otoczenia w trybie ciągłym, ale rejestrują to, co użytkownik mówi do asystenta po wypowiedzeniu słowa wywołującego. Meta nie opublikowała jeszcze polityki prywatności dla modelu Luna, ale jeżeli urządzenie odziedziczy zasady obecnej generacji, nagrania mogą być przechowywane na serwerach firmy (nawet do roku) i weryfikowane przez ludzi w celu ulepszania produktów.

Jak podaje Engadget, od kwietnia 2025 roku Meta odebrała użytkownikom w USA możliwość rezygnacji z przechowywania tych nagrań w chmurze (opt-out). Użytkownicy w Unii Europejskiej, chronieni surowszymi przepisami, przez cały czas jednak dysponują prawem do wyłączenia tej funkcji. Niezależnie od regionu, jak przypomina TechCrunch, użytkownicy wciąż mogą manualnie usuwać historię nagrań w aplikacji towarzyszącej.

ZuckOff: aplikacja, która wykrywa okulary

Debata o prywatności wokół urządzeń ubieralnych generuje też niezależne rozwiązania technologiczne. The Next Web przypomina o aplikacji ZuckOff, stworzonej przez naszego rodaka, polskiego programistę Pawła Szydłowskiego.

Aplikacja, dostępna w tej chwili na system iOS, skanuje otoczenie w poszukiwaniu urządzeń Bluetooth i rozpoznaje identyfikatory przypisane do znanych okularów Mety (oraz okularów Snap). Narzędzie, które według magazynu WIRED pobrano już ponad 5 tysięcy razy, nie informuje, czy okulary w danym momencie faktycznie nagrywają, a jedynie ostrzega o ich obecności. TNW dodaje, iż na platformie Android istnieją już podobne alternatywy.

Otwarte pozostaje pytanie, czy po środowej premierze ZuckOff będzie w stanie identyfikować również pozbawiony kamery model Luna.

Jeśli artykuł Meta szykuje okulary bez kamery. Prywatność przenosi się na mikrofony nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału