Mam już dość słuchania jej historii o rodzinie!
To nasza sąsiadka, możesz jej przecież wysłuchać zapytał mój mąż.
Zawsze opowiada to samo.
Alina jest dziewczyną o spokojnym usposobieniu i wielkiej cierpliwości, ale wyłącznie nie wobec swojej sąsiadki, Sławomiry. Jej mąż nie rozumiał dlaczego. Kiedyś utrzymywali bliskie relacje rodzinne. Sławomira jest starsza od Aliny o piętnaście lat. Gdy jej rodzice odeszli, ona i dwie siostry podjęły decyzję o wspólnym zamieszkaniu w odziedziczonym mieszkaniu w Poznaniu. Wszystko zapowiadało się dobrze uzgodniły sprzedaż mieszkania i sprawiedliwy podział złotówek pomiędzy siebie.
Pojawił się jednak konflikt.
Alina nie znała szczegółów, słyszała jedynie od swojej babci, iż Sławomira poprosiła, by móc przez cały czas mieszkać w mieszkaniu, ponieważ miała kłopoty, i obiecała oddać siostrom należne pieniądze, gdy ich sytuacja się poprawi. Siostry zgodziły się, zrzekając się oficjalnie swojego udziału w spadku. Co było dalej, Alina już dokładnie nie wiedziała. Ale podejrzewała, iż Sławomira wciąż nie spłaciła sióstr. Sławomira często odwiedzała Alinę, by wyżalić się na rodzinę:
Zapomnieli o mnie całkowicie. Nie dzwonią, nie piszą, nie odzywają się. Liczą się dla nich tylko pieniądze, nic więcej.
Owszem, sama przyrzekłaś, iż wszystko oddasz! Ale nie, wszyscy są źli i zachłanni, a tylko ona jest dobra
Chciałam do nich zadzwonić ciągnęła nie starcza mi pieniędzy na opłaty za mieszkanie, powinni się też dokładać, przecież to również ich mieszkanie, prawda?
Jak to? Przecież sami się zrzekli
No i co z tego? Przecież to także ich dom! Tu dorastałyśmy, to mieszkanie naszych rodziców. Naprawdę im nie zależy?
Może się poczuły dotknięte, iż nie oddałaś im pieniędzy, a tak obiecałaś.
Po pierwsze, same się na to zgodziły nikt ich nie zmuszał. Po drugie, powiedziałam, iż oddam, jak będę miała. Na razie nie mam. Szkoda sprzedawać to mieszkanie tylko po to, żeby dać im część. A gdzie potem się podzieję? Oczywiście, nikt nie myśli o mnie, tylko o pieniądzach.
Alina spojrzała na męża. Ten siedział z miną, która mówiła jasno, iż wszystko już zrozumiał i nie będzie się więcej zastanawiał, czemu żona nie cieszy się na wizyty Sławomiry.
Czasem życie pokazuje, iż choćby rodzina może nas zawieść ale prawdziwą siłę daje uczciwość i dotrzymywanie słowa. Bo zaufania nie da się kupić za żadne pieniądze.







