No i masz, Marika, teraz jesteś bogatą spadkobierczynią powiedział Wiktor, rozsiadając się w fotelu i wybuchając śmiechem tak głośnym, iż notariusz odsunął się z niesmakiem. Dostałaś stare piły, dłuta, jakieś graty. Może warsztat otworzysz albo oddasz na złom jak ci się poszczęści. Wiktor, nie rozśmieszaj mnie Aniela zakryła usta dłonią, ale jej śmiech przełamywał się […]