Mąż z kochanką śmiali się u notariusza z mojej „skrzyni”. Pierwsze zdanie listu ich zniszczyło

naszkraj.online 1 godzina temu
No i proszę, Marysiu, teraz jesteś bogatą dziedziczką Wojciech odchylił się w fotelu i parsknął śmiechem tak głośno, iż choćby notariusz zmarszczył brwi. Dostałaś stare piły, zardzewiałe strugi. Możesz otworzyć warsztat albo oddać wszystko na złom, jak dobrze pójdzie. Wojtek, przestań mnie rozśmieszać Aneta zasłaniała usta dłonią, ale śmiech i tak wymykał się spod palców. […]
Idź do oryginalnego materiału