Mąż z kochanką śmiali się u notariusza z mojego „kuferka”. Pierwsze zdanie listu zniszczyło ich doszczętnie

naszkraj.online 2 godzin temu
No i masz, Marylka, teraz jesteś bogatą spadkobierczynią Wiktor odchylił się w fotelu i wybuchnął tak głośnym śmiechem, iż notariusz skrzywił się z irytacji. Piły ci się dostały, stare strugi. Może otworzysz warsztat stolarski lub oddasz na złom, jeżeli będziesz miała szczęście. Witek, nie rozśmieszaj mnie Aniela przykrywała usta ręką, choć śmiech i tak wyrywał […]
Idź do oryginalnego materiału