Daj spokój, Lenka, nie marudź! Przyszli chłopaki obejrzeć mecz, co w tym złego? Sto lat się nie widzieliśmy, jeszcze od liceum. Lepiej ogórków pokrój i tamtej kiełbasy wyjmij, co na święta braliśmy. Bo piwo jest, a do zagryzki prawie nic dolatywał głos męża z salonu, zagłuszając wrzawę telewizora i rechot trzech wielkich facetów. Helena stała […]