Mąż przyprowadził do domu kolegę na tydzień, a ja w ciszy spakowałem walizkę i wyjechałem do sanatorium No to wchodź śmiało, czuj się jak u siebie dobiegł mnie z przedpokoju radosny głos Wojtka, mojego męża, a zaraz potem usłyszałem ciężki łomot czegoś upuszczonego na podłogę. Dorota zaraz coś na stół wyłoży, trafiliśmy idealnie. Dorota zamarła […]