Mąż nie pracuje pół roku, śpi do obiadu i uważa, iż mam go karmić. A ja w odpowiedzi zwolniłam się – Marysiu, obiad gotowy? – głos męża dobiegł z sypialni. Była pierwsza po południu. Marek dopiero się obudził. Stałam w kuchni w płaszczu – za dwadzieścia minut muszę być w pracy, druga zmiana, koniec kwartału. […]