Kotleciak leżał idealnie na środku talerza. Andrzej gapił się na niego i czuł, jak mu burczy w brzuchu, aż wstyd. Hania, zrobię sobie kanapkę, dobra? Jestem głodny. Andrzej, kolacja za dwadzieścia minut. Zimny obiad będzie niesmaczny. Ale ja tylko kawałeczek, naprawdę szybciutko. Nie możesz poczekać? Wszystko zaplanowałam. Ziemniaki będą gotowe o dziewiętnastej piętnaście, kurczak o […]