Był zwykły, jesienny wtorkowy wieczór w Warszawie. Nastawiłam czajnik, cicho grało Radio Zet, a po kuchni rozchodził się słodki aromat pieczonych jabłek mój sposób na rozgonienie szarego nastroju, jaki przyniosła ta pora roku. Wszystko toczyło się swoim rytmem, spokój przerwał dopiero dźwięk dzwonka do drzwi. Otworzyłam. Przez moment wydawało mi się, iż śnię. W progu […]