Matka tuliła ją do siebie, całowała mocno w jasny meszek na głowie i znów w myślach zadawała sobie pytanie: Do kogo ona adekwatnie jest podobna?. Głęboko westchnęła. Znajomi patrzyli nieufnie i szeptali: Do kogo ona…?. Może ktoś podpuścił męża, może matka sama coś wyczuła, a może Boguś sam zasiać ziarnko niepokoju w sercu ale pewnego […]