Matka tuliła ją do siebie, całowała i zastanawiała się: „Do kogo ona jest podobna?” I wzdychała. Znajomi dziwili się i zadawali to samo pytanie. Czy to ktoś z przyjaciół podsunął mężowi podejrzenia, czy też matka coś wyczuła, czy może sam Wiktor zaczął wątpić w wierność żony, ale pewnego dnia wrócił z pracy posępny.

naszkraj.online 1 tydzień temu
Matka tuliła ją do siebie, całowała mocno w jasny meszek na głowie i znów w myślach zadawała sobie pytanie: Do kogo ona adekwatnie jest podobna?. Głęboko westchnęła. Znajomi patrzyli nieufnie i szeptali: Do kogo ona…?. Może ktoś podpuścił męża, może matka sama coś wyczuła, a może Boguś sam zasiać ziarnko niepokoju w sercu ale pewnego […]
Idź do oryginalnego materiału