Matka tuliła ją do siebie, całowała i myślała: „Do kogoż ona jest podobna?” – i wzdychała. Znajomi dziwili się i zadawali to samo pytanie. Czy to któryś z przyjaciół podsunął mężowi podejrzenia, czy matka zauważyła coś niepokojącego, czy może Wiktor sam zwątpił w wierność żony, ale pewnego dnia wrócił z pracy ponury.

naszkraj.online 1 dzień temu
Mama tuli do siebie córkę, całuje ją czule i zastanawia się w duchu: Do kogo ona jest podobna? I wzdycha. Znajomi również się dziwią i stawiają to samo pytanie. Czy ktoś podszepnął coś Marcinowi, czy sama mama zaczęła mieć jakieś podejrzenia, czy może Marcinowi samemu zakiełkowała niepewność co do wierności żony w każdym razie pewnego […]
Idź do oryginalnego materiału