Drogi Dzienniku, Dziś po raz pierwszy weszłam do osiem-piętrowego pałacu mojego syna, a jedynie jedna uwaga teściowej sprawiła, iż łzy spłynęły mi po policzkach i w mgnieniu oka ruszyłam w stronę wioski, zupełnie nocą. Synu, kocham cię, ale nie przynależę do tego miejsca. Mieszkałam w skromnej chatce z trzciny nad brzegiem Wisły, nieopodal Sandomierza, gdzie […]