Regionalne różnice w plackach ziemniaczanych nie przestają mnie zaskakiwać. Kiedy Poznaniak ściera warzywa na tarce, robi to wyjątkowo dokładnie i precyzyjnie. Nie widziałam, żeby na Mazowszu ktoś aż tak bardzo się do tego przykładał. Tutaj masa musi być bardzo drobna i spójna – taka, w której przekroju nie zobaczysz ani jednego ziemniaczanego wiórka.