Warsaw Enterprise Institute (WEI) w pełni popiera postulaty przedsiębiorców, którzy 13 maja 2026 r. zgromadzili się na największym od dekady proteście w samym sercu Warszawy.
Handlowcy oraz producenci ubrań protestują wobec rozszerzeniu programu SENT na odzież i obuwie. System kładzie wymóg raportowania każdego większego transportu towaru, a za niedopełnienie obowiązków przewidziane są kary do 20 tys. zł, które w łatwy sposób mogą doprowadzić nie jeden legalny biznes do upadku. Zamiast zapowiadanej deregulacji otrzymujemy objęcie dodatkowymi regulacjami kolejnej branży, w czym dostrzegamy ewidentną niekonsekwencję.
Na skutek powszechnego niezadowolenia rząd wprowadził poprawki, jednakże branża uznała je za kosmetyczne oraz nierozwiązujące sedna problemu
W lutym 2026 r. rząd szumnie zapowiadał rozpoczęcie prac na inicjatywą Deregulacja 2.0. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie: „celem nadrzędnym rozpoczętego procesu jest ograniczenie złożoności przepisów prawa, aby były bardziej zrozumiałe i przewidywalne dla obywateli”. W myśl ograniczenia złożoności prawa około miesiąc później zdecydowano się na rozszerzenie programu SENT na sektor odzieżowy, co w praktyce dołożyło szereg nowych obowiązków na producentów i sprzedawców. Na skutek powszechnego niezadowolenia rząd wprowadził poprawki, jednakże branża uznała je za kosmetyczne oraz nierozwiązujące sedna problemu. W konsekwencji, około 3 miesiące od rozpoczęcia prac nad dalszą deregulacją, zamiast uproszczenia systemu, otrzymaliśmy największy od przynajmniej dekady protest przedsiębiorców.
Nadrzędnym celem programu SENT jest ściślejsze monitorowanie rynku w celu przeciwdziałania szarej strefie oraz wyłudzeniom podatku VAT. W sektorach nim objętych wymagane jest raportowanie transportu towarów przeznaczonych na sprzedaż na terenie kraju, obejmuje to alokacje produktów z magazynów do sprzedawców detalicznych itp. Pierwotnie obejmował on swoim zasięgiem m.in. handel paliwem oraz alkoholem, czyli produktami, którymi powszechnie obracano w szarej strefie.
Potrzebna jest pełna rezygnacja z nowych przepisów, tak aby przedsiębiorcy mogli skupić się na realizacji potrzeb klientów
Rozszerzenie programu SENT na sprzedaż obuwia i odzieży jest o tyle absurdalne, iż w odróżnieniu od paliwa, produkty handlowe są praktycznie ciągle w ruchu. W handlu ubraniami notorycznie dochodzi do zwrotów zakupionych ubrań, dokonywania poprawek krawieckich, czy wysyłania części asortymentu do outletów. Mimo pewnych wyjątków, ogromna część transportu towarów podlegać będzie obowiązkowej rejestracji. W konsekwencji przedsiębiorcy zalani zostaną biurokracją, co może opóźnić ruch produktów, wydłużyć czas oczekiwania klienta na zakupy oraz zwiększyć koszty operacyjne.
O ile strajki rolników mają miejsce często, tak pierwszy od lat protest przedsiębiorców pokazuje, iż sytuacja jest poważna. Duże społeczne zaangażowanie świadczy o wymiernych negatywnych skutkach nowych regulacji dla całego rynku odzieżowego. Warsaw Enterprise Institute stoi na stanowisku, iż półśrodki w postaci cząstkowych wyjątków to za mało. Potrzebna jest pełna rezygnacja z nowych przepisów, tak aby przedsiębiorcy mogli skupić się na realizacji potrzeb klientów.


.jpg)







