Masowo wlatują do mieszkań w letnie wieczory. Błędnie myślimy, iż to komary
Zdjęcie: Koziułka warzywna siedząca na zielonym liściu, widoczne długie nogi i skrzydła z wyraźnym wzorem.
Letni wieczór, otwarte okno i nagle do pokoju wpada owad przypominający olbrzymiego komara. Odruchowo myślimy tylko o tym, jak się go pozbyć, widząc w nim groźnego intruza. Tymczasem koziułka warzywna ląduje w naszych mieszkaniach zupełnie przez przypadek, nie mając złych intencji. Co odróżnia ją od komarów i dlaczego dużego owada nie należy się bać?
















