Karina wyjechała do swoich rodziców na Nowy Rok a rodzina męża warczała z wściekłości, gdy dowiedzieli się, iż sami muszą zorganizować święto. Myślisz, iż nie widzę? To powiedziała Karina wieczorem, rozkładając produkty z osiedlowego sklepu na stół. Wiktor siedział na kanapie z telefonem, choćby nie spojrzał w jej stronę. Ale o co ci chodzi? O […]