Mamo, twój syn to dorosły facet – dość kontrolowania! Teściowa rządzi moim mężem i naszym życiem: ku…

twojacena.pl 6 dni temu

Mamo, twój syn jest już dorosły!

Właśnie to powiedziałem swojej teściowej, bo znowu zapytała swojego syna, jakie ma na sobie majtki. A warto dodać, iż niedawno świętował trzydzieste urodziny. Ona kontroluje każdy jego krok i najwyraźniej uważa mnie za nikogo.

Ciągle zadziwia mnie jej potrzeba kontroli nad życiem syna, ale mam już tego serdecznie dosyć. Doszło do tego, iż mój żona jest w stanie zrezygnować z pracy, jeżeli matce nie podoba się firma, w której jest zatrudniona. Gdy szuka innego zajęcia, teściowa daje jej pieniądze. Oczywiście stać ją na to, ale ja nie chcę żyć na koszt obcej kobiety, skoro mam zdrową, pełną energii żonę.

Kiedyś szliśmy wspólnie na wesele. Żona kupiła sobie nową sukienkę w rozsądnej cenie. Teściowa wpadła w szał, gdy ją zobaczyła, bo ubranie nie miało znanej metki. Dała żonie pieniądze i kazała pójść po nową suknię.

Niedawno podarowała nam mieszkanie ale akt własności jest na jej nazwisko. Osobiście mi to nie przeszkadza, ale urządza wszystko po swojemu. choćby wybór deski sedesowej nie należy do mnie jak mam się czuć u siebie?

Z jednej strony powinniśmy być wdzięczni. Z drugiej jednak strony mam wrażenie, jakby specjalnie robiła wszystko, by udowodnić nam swoją przewagę. Robi wszystko dla swojej córki. Najgorsze jednak, iż jej to pasuje i nie powie matce ani słowa.

Kilka tygodni temu odwiedziła nas moja mama. Przyjechała z małej miejscowości i chciała się u nas zatrzymać na kilka dni. Kiedy żona ją zobaczyła, powiedziała:

Dajmy mamie herbatę i zamówmy taksówkę do cioci.

Potem wyszło na jaw, iż to teściowa nakazała żonie odsunąć moją mamę, bo ponoć mogłaby mnie źle nastawić.

Moja mama ma rodzinę w mieście, ale przyjechała przede wszystkim do mnie i liczyła, iż zamieszka u nas.

Wiecie, co zrobiłem? Spakowałem się i wyjechałem razem z mamą. Ani przez chwilę nie żałowałem tej decyzji. W końcu przestałem uginać się pod cudzą wolą.

Nigdy nie wiążcie się z maminsynkiem szkoda nerwów!

Idź do oryginalnego materiału